Reprezentant Polski zaczął mówić o Lewandowskim. Nagle się wygadał, w tle transfer do USA
Od końcówki sierpnia zeszłego roku Adam Buksa reprezentuje barwy włoskiego Udinese. W drużynie prowadzonej przez Kostę Runjaicia reprezentantowi Polski nie idzie najlepiej. Ostatnio 29-latek udzielił wywiadu na łamach urbanpitch.com. W trakcie rozmowy przypomniał swój debiut w kadrze u boku Roberta Lewandowskiego, a przy okazji zdradził plany dotyczące swojej przyszłości.

Dotychczasowe CV Adama Buksy jest naprawdę bardzo bogate. Karierę rozpoczynał w krakowskiej Garbarni, skąd przeniósł się do młodzieżowego zespołu Wisły. Później zaliczył przygodę we włoskiej Novarze, z której wrócił do Ekstraklasy. Rosły napastnik występował w Lechii Gdańsk, Zagłębiu Lubin i Pogoni Szczecin.
W 2020 roku za ponad cztery miliony euro Buksa trafił do amerykańskiego New England. Na powrót do Europy czekał dwa lata. Po Polaka zgłosiło się francuskie RC Lens. Następnie nasz rodak został wypożyczony do tureckiego Antalyasporu, po czym zawitał w duńskim FC Midtjylland.
Co z przyszłością Buksy? Jest jasna deklaracja
26 sierpnia 2025 roku Adam Buksa oficjalnie stał się zawodnikiem Udinese Calcio. W tym sezonie w zespole prowadzonym przez Kostę Runjaicia rozegrał łącznie 16 spotkań. Strzelił w nich tylko jednego gola.
Gdyby tego było mało, w ostatnim czasie 29-latek doznał kontuzji. Chodzi o uraz mięśnia płaszczkowatego lewej łydki. Według włoskich dziennikarzy napastnik będzie wyłączony z gry przez kilka najbliższych tygodni.
Kontrakt Buksy obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku. Niewykluczone, że po jego wygaśnięciu lub znacznie wcześniej Polak... wróci do Stanów Zjednoczonych. - Ogólnie rzecz biorąc, ja i moja żona bardzo polubiliśmy Stany Zjednoczone. W piłce nożnej nigdy nie można mówić "nigdy", ale gdybym miał obstawiać, obstawiałbym, że w pewnym momencie wrócę do Stanów Zjednoczonych, żeby grać zawodowo - powiedział w rozmowie z urbanpitch.com.
- Nie zdobyłem jeszcze Pucharu MLS, więc po czterech latach mojej udanej przygody i udanej kariery w Udinese jest duże prawdopodobieństwo, że wrócę do Stanów Zjednoczonych - uzupełnił. Mimo że za oceanem spędził tylko dwa lata, tamtejsza liga i styl życia musiały przypaść mu do gustu. Dla New England rozegrał najwięcej meczów w karierze (73). Strzelił w nich aż 35 goli i dołożył siedem asyst. Oprócz tego 29-latek wspominał również swój debiut w reprezentacji Polski.
Pierwszy raz w seniorskiej drużynie "Biało-Czerwonych" zagrał 2 września 2021 roku. Był to domowy mecz eliminacji mistrzostw świata przeciwko Albanii (4:1). - Mój pierwszy gol w reprezentacji, to było również wspaniałe uczucie. Trafiłem eliminacjach do Mistrzostw Świata przeciwko Albanii, kiedy zadebiutowałem u boku Roberta Lewandowskiego…To był dla mnie osobiście bardzo, bardzo ważny mecz - opowiadał.














