Reprezentant Polski nie przestaje czarować. Kolejny błysk w Turcji
Adam Buksa nie przestaje błyszczeć w barwach Antalyasporu. Przed 35. kolejką tureckiej Super Lig reprezentant Polski mógł pochwalić się 14 trafieniami ligowymi. W poniedziałkowym spotkaniu z Pendiksporem 27-latek kolejny raz wpisał się na listę strzelców, tym razem pewnie wykorzystując rzut karny. Gol Polaka nie przełożył się niestety na sukces zespołu. Antalyaspor przegrał nieoczekiwanie z walczącym o utrzymanie rywalem 1:2.

Obecny sezon w Turcji zdecydowanie należy do polskich snajperów. Zarówno Adam Buksa, jak i Krzysztof Piątek regularnie notują trafienia i w krótkim czasie stali się jednymi z największych gwiazd w swoich zespołach. Co więcej, napastnicy reprezentacji Polski zajmują czołowe lokaty w klasyfikacji najlepszych strzelców tureckiej Super Lig.
Zarówno dla Piątka, jak i Buksy przenosiny do Turcji okazały się strzałem w dziesiątkę. 28-latek po nieudanym pobycie w Salernitanie, a także fatalnych przygodach z Fiorentiną i Herthą Berlin wyraźnie odżył, choć początki w Basaksehirze nie należały do najłatwiejszych. Wychowanek Lechii Dzierżoniów ustabilizował jednak formę i może pochwalić się 14 trafieniami w 31 meczach ligowych.
Buksa dawno za sobą ma trapiące go niemal cały ubiegły sezon problemy zdrowotne i udowodnił, że kiedy tylko jest zdrowy, strzela jak na zawołanie. Reprezentant Polski zajmuje 5. miejsce w klasyfikacji strzelców, a przed nim są tylko Thiam, Dzeko, Manaj i Icardi. 27-latek wielokrotnie ratował Antalyaspor z opałów, jak choćby w 33. kolejce w rywalizacji z Hataysporem.
Buksa powiększył dorobek strzelecki. Gol Polaka tym razem nie zapewnił punktów
Były gracz Pogoni Szczecin błysnął także w 34. kolejce. Antalyaspor podejmował w poniedziałek Pendikspor, a wynik meczu otworzył właśnie Buksa. Polak pewnie wykorzystał rzut karny i w 13. minucie dał swojej drużynie prowadzenie. Niestety nie udało się go utrzymać do przerwy. Przyjezdni wyrównali już trzy minuty później, a dzięki bramce Akbunara do szatni schodzili przy korzystnym rezultacie 2:1.
Buksa na boisku spędził okrągłe 90 minut, lecz tym razem jego trafienie nie przyczyniło się do zwycięstwa. Sytuacja gospodarzy stała się jeszcze trudniejsza w 74. minucie, kiedy bezpośrednią czerwoną kartkę obejrzał Sander van de Streek. Antalyaspor zawiódł i przegrał ostatecznie 1:2 ze znajdującym się na przedostatnim miejscu Pendiksporem.












