Reklama

Reklama

Remis "The Reds"

Półfinalista Ligi Mistrzów, FC Liverpool zremisował na Anfield Road z Tottenhamem 2:2 w spotkaniu 33. kolejki Premier League.

Początek meczu należał do gospodarzy, ale w 12. minucie fani zgromadzeni na Anfield Road ucichli. Erik Edman popisał się kapitalnym uderzeniem z ponad 35 metrów. Źle ustawiony Jerzy Dudek tylko patrzył jak piłka ląduje w "okienku" jego bramki.

Reklama

Podopieczni Rafaela Beniteza ruszyli do odrabiania strat, ale obrona Tottenhamu spisywał się bez zarzutu. Do 44. minuty. Wtedy piłkę na 18 metrze otrzymał Luis Garcia. Hiszpan pięknym, technicznym uderzeniem zmusił do kapitulacji Paula Robinsona.

Po zmianie stron na bramkę gości sunął atak za atakiem, ale to znów Tottenham pierwszy strzelił gola. W 55. minucie Frederic Kanoute posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne. Pozostawiony bez opieki Robbie Keane strzelił głową z 7 metrów. Piłka dobiła się jeszcze od Jamie Carraghera i wpadła do siatki obok zaskoczonego Dudka. Trzy minuty później powinien być remis. Steven Gerrard został nieprawidłowo powstrzymany w polu karnym. Sędzia wskazał na "wapno". Sam poszkodowany postanowił wymierzyć sprawiedliwość. Gerrard strzelił mocno, ale nie trafił w bramkę!

Co się odwlecze... W 66. minucie Sami Hyypia popisał się bardzo dobrym uderzeniem zza linii pola karnego i Robinson po raz drugi w tym meczu musiał wyciągać piłkę z siatki.

Mimo kilku znakomitych okazji, zwłaszcza dla gospodarzy, wynik nie uległ już zmianie.

Zobacz wyniki spotkań 33. kolejki Premier League oraz tabelę

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | kolejka | Premier League | remis | Anfield Road

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje