Reklama

Reklama

Rekordowa oglądalność meczu w Danii z powodu nagiego piłkarza Mortena Thomsena

Mecz duńskiej trzeciej ligi pilkarskiej BK Avarta - Jammerbukt FC (1-3), która w sobotę rozpoczęła rozgrywki, osiągnął rekordową oglądalność, szczególnie wśród żeńskiej publiczności. Powodem był napastnik gości, znany z występów w programie talk show, którego uczestnicy prezentują się... nago.

29-letni Morten Thomsen wywołał burzę w środowisku piłkarskim, gdy zdecydował się na uczestnictwo w programie randkowym dla singli "Umów się ze mną nago". Emitowany na antenie kanału TV2, jest ogromnie popularny i doprowadził do wielu trwałych związków.

W przypadku piłkarza tak się nie stało. Został co prawda wybrany przez jedną z pań, lecz - jak twierdzi - do niczego nie doszło. Wersja uczestniczki o pseudonimie Lene Stockholm mówi co innego: "w hotelu nieźle się bawiliśmy, a mój Facebook po programie eksplodował".

Media zapowiadając sobotni mecz pokazały zdjęcie obojga w studio telewizyjnym jak się całują będąc kompletnie nago.

Reklama

W komentarzach od żeńskiej części widzów określono Thomsena jako "niezłe ciacho", zwłaszcza że piłkarz uzyskał najwięcej punktów za inteligencję i wykształcenie. Skończył medycynę ze specjalnością techniczną, a w piłkę gra - jak przyznał -głównie dla przyjemności. Jego zdjęcia z programu bez rozmazanych pikseli obiegły całą duńską kolorową prasę, a o klubie zaczęły pisać wszystkie gazety.

Piłkarz przyznał, że przez kilka miesięcy jego telewizyjnej kariery jego partnerka nie wiedziała o jego zajęciu poza boiskiem - w szczególną furię wpadła nie z racji występu nago, co jej się nawet podobało, lecz z powodu, że jest to program dla singli.

Dziennik "Ekstrabladet" skomentował: "jak wyraźnie widać, po tygodniach piłkarskiej posuchy futbol to jednak rozrywka masowa, a piłkarze są celebrytami".

Thomsen przyznał z kolei, że jego występy w programie wywołały wiele ironicznych komentarzy wśród kolegów z drużyny. "Szybko jednak zmienili zdanie, kiedy nagle wzrosła oglądalność naszych meczów. W lidze sytuacja finansowa jest tak trudna, że wszystkie kluby walczą o pieniądze z telewizji" - zaznaczył.

Zbigniew Kuczyński 




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy