Reklama

Reklama

Real poległ, Valencia na fali

Konflikt trenera Realu z Roberto Carlosem nie służy wynikom "galacticos". Podopieczni Mariano Garcii Remona bez Brazylijczyka w składzie przegrali w Madrycie z FC Sevillą 0:1 w środowym spotkaniu 17. kolejki hiszpańskiej Primera Division.

Na Santiago Bernabeu zwycięskiego gola dla gości z Andaluzji strzelił już w 19. minucie Julio Baptisa. Rodak Roberto Carlosa w sytuacji sam na sam nie dał szans Ikerowi Casillasowi. Podopieczni Joaquina Caparrosa mogli wygrać w wyższych rozmiarach, jednak w kilku dogodnych sytuacjach zabrakło im szczęścia bądź skuteczności.

Po tej porażce "Królewscy" spadli w tabeli na czwarte miejsce i do liderującej Barcelony tracą już 12 punktów. "Oczko" więcej od Realu ma trzecia obecnie w klasyfikacji FC Sevilla, a dwa "oczka" więcej CF Valencia.

Reklama

Obrońcy tytułu pewnie pokonali przed własną publicznością Espanyol Barcelona 3:0. Podopieczni Claudio Ranieriego awansowali w ten sposób na pozycję wicelidera tabeli i zanotowali piąte zwycięstwo w siedmiu ostatnich ligowych meczach, w których nie zaznali porażki.

Na Estadio Mestalla gospodarze objęli prowadzenie w 12. minucie. Ruben Baraja wykorzystał błąd defensywy rywali i płaskim strzałem pokonał bramkarza Kameniego.

Przełomowa dla losów tego spotkania okazała się końcówka pierwszej połowy, kiedy to po gorącej "pyskówce" z arbitrem w niespełna 15 sekund piłkarze drużyny z Katalonii zobaczyli 5 żółtych i 2 czerwone kartki! Murawę przedwcześnie musieli opuścić Oscar Serrano i kapitan zespołu Raul Tamudo.

Po przerwie podwójnie osłabiony Espanyol dzielnie bronił się aż do 82. minuty, kiedy to Mista bezlitośnie wykorzystał precyzyjne podanie Rufete i piłka po raz drugi znalazła się w siatce gości. Pięć minut później Mistę idealnie obsłużył Corradi i napastnik Valencii strzelił swojego drugiego gola, ustalając tym samym wynik spotkania.

Złą passę przerwał Real Saragossa. Podopieczni Victora Munoza pokonali na wyjeździe Deportivo La Coruna 3:2 i było to dla nich pierwsze zwycięstwo po pięciu kolejnych spotkaniach bez wygranej. Na Riazor kibice przeżywali prawdziwą huśtawkę nastrojów. Tegoroczni triumfatorzy Pucharu Króla objęli prowadzenie w 35. minucie, kiedy to celnie trafił Cani. Na początku drugiej połowy Deportivo z nawiązką odrobiło straty, bowiem w niespełna dwie minuty gole strzelili kolejno Amo i Luque. Goście z Aragonii szybko odpowiedzieli jednak bramkami Milito oraz Davida Villi i cenny komplet punktów pojechał do Saragossy.

Przedświąteczną środę na pewno miło zapamiętają kibice z Kraju Basków. Athletic Bilbao rozbił na San Mames Mallorcę 4:0, a Real Sociedad rozgromił na wyjeździe Malagę 5:1.

Zobacz wyniki 17. kolejki Primera Divisiontabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL