Reklama

Reklama

Ranieri krytykuje sędziego

Mistrz Hiszpanii CF Valencia odpadł już w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W meczu, którego stawką był awans do 1/8, podopieczni Claudio Ranieriego przegrali z Werderem Brema 0:2.

Opiekun Valencii skrytykował pracę sędziego Andersa Friska ze Szwecji. - Teraz rozumiem zachowanie kibiców Romy - stwierdził Ranieri.

Reklama

Podczas meczu AS Roma - Dynamo Kijów, Frisk został trafiony w głowę przedmiotem rzuconym z trybun.

- Chciałem powiedzieć, że sędzia swoimi decyzjami przyćmił piłkarzy, kibiców i trenerów we wtorkowy wieczór. Nigdy nie oceniam pracy arbitrów, ale w tym przypadku to uczynię. Pablo Aimar był bardzo często faulowany, co równie często umykało uwadze sędziego. Dlatego musiałem ściągnąć go z boiska w drugiej połowie meczu - dodał Ranieri.

Po stracie pierwszej bramki Hiszpanie nie potrafili ukryć swojej frustracji. Miguel Angel Angulo brutalnie sfaulował Valdeza za co wyleciał z boiska. Na dodatek, Angulo schodząc z boiska opluł Tima Borowskiego.

- Moi piłkarze stracili głowy w ostatnich minutach spotkania. Zawodnicy Werderu wykonywali obsceniczne gesty w stronę kibiców, a moi zawodnicy chcieli ich bronić - tłumaczył Ranieri.

- Oczywiście jesteśmy rozczarowani, że nie zdołaliśmy awansować. Grając przeciwko mistrzowi Niemiec zawsze jest ryzyko porażki, ale byliśmy naprawdę blisko wygranej - podkreślił Ranieri.

- Mój zespół wykonał kawał dobrej roboty i zasłużyliśmy na awans - mówił trener Werderu, Thomas Schaaf.

Zapytany o incydenty w ostatnich minutach spotkania Schaaf stwierdził: - Chciałem przeprosić za to co się stało, ale to była odpowiedź moich zawodników na wcześniejsze prowokacje - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | awans | boiska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje