Raiola potrafił przyłożyć. Piłkarzom, słynnym trenerom. "Utnę mu język"
Zmarły w sobotę słynny agent piłkarski Mino Raiola był postacią nietuzinkową - również dlatego, że nie bał się mówić, co myśli o wielkich postaciach futbolu. Hiszpańska "Marca" zebrała jego najmocniejsze wypowiedzi.

Hiszpańska "Marca" postanowiła w specyficzny sposób oddać hołd zmarłemu w sobotę agentowi piłkarskiemu Mino Raioli.
Dziennikarze zebrali najbardziej kąśliwe i najmocniejsze wypowiedzi Raioli, bo - jak podkreślają - słynny agent nigdy nie gryzł się w język.
Jedną z najsłynniejszych wypowiedzi byłego menedżera Zlatana Ibrahimovicia były słowa skierowane pod adresem Pepa Guardioli, ex-opiekuna Barcelony. - Pep, jako trener, jest fantastyczny. Ale jako człowiek to zero absolutne. To tchórz - pieklił się swego czasu Raiola w rozmowie z "The Mirror".
Raiola potrafił ostro się wypowiadać nawet o piłkarzach, których sam prowadził jako menedżer. Tak było choćby z Mario Balotellim, który często podpadał mediom swoim zachowaniem. "Mam rozwiązanie, utnę mu język" - stwierdził pewnego razu Raiola.
Od Mino Raioli "obrywali" Juergen Klopp i Barcelona
Również z innym słynnym szkoleniowcem Raiola potrafił "drzeć koty", gdy chodziło o jego piłkarzy. W przypadku Juergena Kloppa - o Mario Balotelliego. Swego czasu agent wściekał się na niesprawiedliwe - jego zdaniem - traktowanie napastnika.
"Nie będę Kloppa oceniał jako trenera, choć dla mnie to wielki taktyk. Natomiast chyba nie zorientował się, że mówimy o konkretnej osobie. Mario był przykładnym zawodnikiem, nigdy się nie skarżył, gdy musiał trenować sam. Nie tyle Klopp był niesprawiedliwy, co zachował się jak kawał g.." - tak Włoch podsumował niemieckiego szkoleniowca Liverpoolu.
Kiedyś problemy w Barcelonie miał jeden z jego ulubionych piłkarzy, czyli Zlatan Ibrahimović. Wówczas dostało się też od Raioli "Dumie Katalonii".
"Nie mam szacunku dla klubu, który nie szanował jednego z moich zawodników" - oświadczył Raiola.
Włoski agent nie był też łagodny w ocenie swojej własnej drużyny narodowej. Swego czasu - jak przypomina "Marca" - dostało się od niego włoskiej reprezentacji. "Mamy bardzo słabą kadrę, która nie ma pojęcia, co ma robić na boisku" - wypalił.








