Reklama

Reklama

PZPN błyskawicznie odpowiada na słowa ministra

- Za bilety są wpływy do kasy klubu, to klub jest odpowiedzialny za organizację meczu - w takich słowach minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak odniósł się do wydarzeń, jakie na przestrzeni ostatnich miesięcy miały miejsce na stadionach w Warszawie i Gdyni podczas meczów Legii z Borussią i Arki z Lechią.

"Policja nie przejmie zorganizowania meczu piłki, bo to nie miałoby sensu" - dodał Błaszczak.

Na stadionach w Warszawie i Gdyni pseudokibice używali rac świetlnych i dymnych, przemocy i starli się z policją. Na takie zarzuty błyskawicznie odpowiedział Polski Związek Piłki Nożnej.

"My, jako związek, od dawna apelujemy do rządu o pomoc i współpracę. Wydarzenia, które ostatnio miały miejsce, zostały spowodowane przez przestępców, a to nie kluby są od wyłapywania bandytów, mamy od tego odpowiednie służby" - powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.

Reklama

Zobacz materiał wideo:


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL