Reklama

Reklama

Puchar Narodów Afryki. Północ kontra Zachód. Kto w finale?

Wczoraj w nocy poznaliśmy ostatniego półfinalistę mistrzostw Czarnego Lądu. Tunezja w Kairze rozbiła rewelację turnieju, debiutujący w finałach Madagaskar 3-0 i to "Orły Kartaginy" zagrają o medale, zresztą po raz pierwszy od 2004 roku, kiedy triumfowali u siebie.

Dwa lata temu jedenastkę z północnej części kontynentu prowadził Henryk Kasperczak. W meczu o awans do czołowej czwórki Tunezyjczycy ulegli jednak Burkina Faso 0-2. Wczoraj zespół pod wodzą Alaina Giresse'a rozbił Malgaszy w drugiej połowie, kiedy do siatki trafiali Ferjan Sassi, kapitan i lider zespołu Youssef Msakni oraz w końcówce Naim Sliti. W niedzielnym półfinale "Orły Kartaginy" zagrają z Senegalem, z którym mierzyli się w 1/4 PNA w 2004 roku, kiedy w kontrowersyjnych okolicznościach wygrali 1-0.

Reklama

Faworytem są Senegalczycy, którzy na turnieju w Egipcie mierzą w historyczne mistrzostwo. Przed turniejem kapitan "Lwów Terangi" Sadio Mane mówił zresztą, że zamieniłby zwycięstwo w Lidze Mistrzów z Liverpoolem na wygraną w PNA. Teraz przed Mane i spółką wielka szansa na historyczny triumf. W półfinałach Pucharu Narodów jedenastka z Afryki Zachodniej jest po raz piąty. Największy sukces, to wicemistrzostwo kontynentu w 2002 roku, kiedy selekcjonerem był charyzmatyczny Bruno Metsu, a w składzie byli tacy zawodnicy jak El Hadji Diouf, Henri Camara czy Papa Bouba Diop. Teraz drużynę do pierwszego miejsca ma poprowadzić Aliou Cisse, który sam był piłkarzem i kapitanem tamtego wspaniałego zespołu i osiągnął m.in. ćwierćfinał MŚ na azjatyckich boiskach przed 17 laty.  

W drugim półfinale także starcie Afryka Zachodnia kontra Afryka Północna. Nigeryjskie "Super Orły" zmierzą się z grającą bardzo dobrze na egipskich boiskach Algierią.

"Lisy Pustyni" dopiero w czwartek straciły swojego pierwszego gola na tym turnieju, kiedy to do siatki strzeżonej przez doświadczonego Raisa M’Bolhi trafił jeden z najlepszych strzelców

32 PNA Jonathan Kodjia. W serii karnych lepsi byli Algierczycy, którzy w czołowej czwórce po raz ostatni byli 9 lat temu, a którzy mistrzostwo wcześniej zdobywali, podobnie jak Tunezyjczycy, tylko raz, w 1990 roku, kiedy jeszcze pracował u nich w kraju Stefan Żywotko. Polski trener, który w styczniu kończy 100 lat (!) przez 14 lat prowadził tam JS Tizi Ouzou, z którym siedem razy zdobył mistrzostwo kraju i dwa razy klubowe mistrzostwa kontynentu.

Półfinaliści już zainkasowali czeki na 2 mln dolarów. W finale stawki są jeszcze większe. Zwycięzca zarobi 4,5 mln dol., a drugi zespół otrzyma 2,5 mln dol. Mecze w 1/2 w niedzielę. W pierwszym półfinale Senegal gra z Tunezja (godz. 18.00), a w drugim Nigeria z Algierią (godz. 21.00). Finał w Kairze 19 lipca.

Michał Zichlarz 



Dowiedz się więcej na temat: Puchar Narodów Afryki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje