Reklama

Reklama

Puchar Narodów Afryki. Madagaskar rewelacją turnieju

Na stadionach Egiptu kończy się faza grupowa Pucharu Narodów Afryki. O awans do kolejnej rundy walczą drużyny z grup E i F. Najwięcej i tak mówi się jednak o sensacji, jaką sprawiła jedenastka Madagaskaru. Debiutant w mistrzostwach kontynentu w pokonanym boju pozostawił faworyzowaną Nigerię czy Gwineę.

Przed rozpoczęciem turnieju nikt, klasyfikowanej na 108. miejscu w rankingu FIFA reprezentacji, nie dawał wielkich szans. Z najlepszymi walczą przecież po raz pierwszy. Do tego mają swoje problemy.

Reklama

Tymczasem na boisku nie było widać różnicy. Najpierw remis z Gwineą 2-2. Potem wygrana z Burundi 1-0 i na koniec sensacyjne zwycięstwo z Nigerią w niedzielę 2-0, która typowana jest do czołowych miejsc. Wszystko to udziałem reprezentacji, która nie ma u siebie zawodowej ligi, a piłkarze, żeby zawodowo grać muszą masowo emigrować, najczęściej do Francji, która przez lata trzymała pieczę nad wyspą. W 23-osobowej kadrze, 21 piłkarzy gra poza granicami swojego kraju.

Inni zawodnicy sprzedawali koszulki, żeby mieć fundusze na odpowiednie przygotowania, a selekcjoner, którym jest Francuz Nicolas Dupuis, pracę z kadrą z kraju Malgaszów łączy z prowadzeniem czwartoligowego klubu nad Sekwaną o nazwie FC Fleury. Wszystko dlatego, że Piłkarskiej Federacji Madagaskaru nie stać na wydawanie dużych pieniędzy. 51-letni szkoleniowiec, który z reprezentacją wyspiarskiego kraju pracuje od marca 2017 roku, dokonał cudu. Najpierw wywalczył z nim historyczny awans do PNA, a teraz, w wielkim stylu, awans do fazy pucharowej, czego mało kto się spodziewał. Po wygranym meczu z Nigerią na głowę selekcjonera reprezentacji Madagaskaru wylały się litry wody. W ten sposób szczęśliwi działacze i trenerzy święcili sukces.

- Rozpiera nas duma. Spełniły się nasze sny. To prezent dla naszych rodaków, którzy tak nas wspierają i dopingują. To też może małe pocieszenie z powodu tego, co stało się w środę - mówi Marco Ilaimaharitra. Pomocnik reprezentacji Madagaskaru ma na myśli tragedię na stadionie w Antananarywie w czasie dnia niepodległości. Zawaliła się jedna z trybun. Śmierć poniosło 16 osób, a ponad 100 zostało rannych.

Dodajmy, że powody do zadowolenia ma też prezydent Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej Ahmad Ahmad. Pochodzi przecież z Madagaskaru i mocno forsował pomysł z powiększeniem turnieju do 24 drużyn. Z dobrym, jak się okazało skutkiem dla reprezentacji z jego kraju.

W 1/8 Pucharu Narodów Madagaskar zmierzy się z jednym z zespołów z trzecich miejsc z grupy A albo D. Najprawdopodobniej będzie to DR Konga.

Dziś o 18.00 swoje mecze grają drużyny w grupie F. Dobrze radzący sobie Benin zmierzy się z mistrzem sprzed dwóch lat Kamerunem, a Ghana walczy o awans z Gwineą Bissau. O 21.00 dwa spotkania w grupie E. Liderujące w grupie Mali walczy z Angola, a Mauretania gra z Tunezją.

Michał Zichlarz

Wyniki i terminarz Pucharu Narodów Afryki

Dowiedz się więcej na temat: Puchar Narodów Afryki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje