Reklama

Reklama

Puchar Narodów Afryki: Burkina Faso z brązowym medalem

Burkina Faso trzecim zespołem Pucharu Narodów Afryki. W przedostatnim meczu turnieju w Gabonie „Ogiery” pokonały faworyzowaną Ghanę 1-0. Jednym z najlepszych piłkarzy na boisku był dzisiaj były skrzydłowy Górnika Zabrze Prejuce Nakoulma.

Puchar Narodów Afryki - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabele!

Reklama

Mecz o III miejsce rozegrano na stadionie w Port-Gentil. W tym mieście, w klubie AS Sogara, w latach 80. z powodzeniem pracował były świetny pomocnik wielkiego Górnika Zabrze z lat 60. Erwin Wilczek. Prowadzony przez siebie zespół doprowadził wtedy m.in. do finału afrykańskiego Pucharu Zdobywców Pucharów.

W składzie Burkina Faso na dzisiejsze spotkanie zabrakło kontuzjowanego w półfinałowym meczu z Egiptem Abdou Razack’a Traore. W miejsce byłego piłkarza Lechii Gdańsk na środku pomocy zagrał Alain Traore. W składzie "Ogierów" był za to inny znany z naszych ligowych boisk zawodnik Prejuce Nakoulma. W zespole Ghany, w porównaniu do przegranego meczu z Kamerunem, było aż sześć zmian. Zabrakło m.in. lidera zespołu Andre Ayew, który na boisku pojawił się w drugiej połowie.

W toczonym na grząskim boisku meczu przewagę mieli piłkarze Ghany. Już w 3 minucie bliski zdobycia bramki był Emmanuel Agyemanga-Badou. Piłka po jego uderzeni głową minimalnie minęła jednak cel. W 24 minucie, w zamieszaniu podbramkowym, w poprzeczkę trafił z kolei Bernard Tekpatey. Burkina Faso odpowiedziała w 41 minucie kolejnym w tym turnieju rajdem Nakoulmy przez pół boiska. Tym razem jednak, w przeciwieństwie do meczów z Gabonem i Tunezją, piłka przeleciała obok słupka bramki Richarda Ofori, który między słupkami zastąpił krytykowanego za wcześniejsze występy Brimaha Razaka.

Druga połowa rozpoczęła się od groźnego strzału Jordana Ayew, ale piłka przeleciała ponad bramkę rywala. W 60 minucie powinno być 1-0 dla Ghany. Z pięciu metrów głowa uderzał Tekpatey, ale przestrzelił. Z drugiej strony mocno z wolnego przymierzył z kolei Aristde Bance, ale bramkarz "Czarnych Gwiazd" był na miejscu.

W końcówce z dobrej strony znowu pokazał się Nakoulma, jeden z najlepszych piłkarzy dzisiejszego spotkania, ale dwa razy dobrze interweniował Richar Ofori. Kiedy wydawało się, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna będzie dogrywka, to w 88 minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Alain Traore. Pomocnik Burkina Faso, niczym Janusz Kupcewicz w pamiętnym mecz o brąz z Francja na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku, mocno i celnie przymierzył z ostrego kąta. Piłka wpadła pod poprzeczkę bramki jedenastki z Ghany. Już w doliczonym czasie mógł wyrównać Amartey, ale piłka po jego strzale głową przeszła obok słupka.

1-0 dla Burkina Faso i trzecie miejsce dla zespołu prowadzonego przez portugalskiego trenera Paulo Duarte, to jeden z największych sukcesów piłki w tym kraju, po 4 miejscu w PNA w 1998 i wicemistrzostwie kontynentu cztery lata temu.

Jutro o godzinie 20, na stadionie w Libreville, finał XXXI Pucharu Narodów Afryki. O mistrzowski tytuł gra Kamerun z Egiptem. To powtórka finału sprzed dziewięciu lat, w którym "Faraonowie" triumfowali 1-0. Teraz Egipcjanie grają o swój 9 tytuł, z kolei "Nieposkromione Lwy" o piąte.

Autor: Michał Zichlarz

Burkina Faso - Ghana 1-0 (0-0)

1-0 Alain Traore (88.)

Dowiedz się więcej na temat: Puchar Narodów Afryki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje