Reklama

Reklama

Puchar Konfederacji FIFA - po raz pierwszy od 22 lat bez Brazylii

Już jutro, meczem Rosja - Nowa Zelandia, zainaugurowany zostanie Puchar Konfederacji, w którym po raz pierwszy od 1995 r. zabraknie Brazylii - czterokrotnego triumfatora PK. Amerykę Południową reprezentuje mistrz kontynentu - Chile. Zwycięzcę poznamy 2 lipca.

Puchar Konfederacji: sprawdź szczegóły!

Reklama

Brazylia brała udział we wszystkich edycjach Pucharu Konfederacji FIFA, nie licząc lat 1992 i 1995, kiedy impreza nosiła nazwę Puchar Króla Fahda. Wówczas było, odpowiednio, czterech i sześciu uczestników. Od 1997 roku rywalizuje osiem zespołów: mistrzowie świata, gospodarze kolejnego mundialu oraz zwycięzcy mistrzostw poszczególnych konfederacji.

Naszpikowany gwiazdami zespół "Canarinhos" wygrał trzy poprzednie edycje turnieju, w tym w 2013 roku, kiedy był gospodarzem. Wówczas w finale pokonał Hiszpanię 3-0. Tym razem Brazylii nie udało się ani zdobyć tytułu mistrzów świata przed własną publicznością w 2014 roku, ani triumfować w Copa America. Te dwa tytuły wywalczyli, odpowiednio: Niemcy i Chile.

Obie te drużyny trafiły do grupy B, w której rywalizują również mistrz Afryki Kamerun oraz najlepsza w strefie azjatyckiej Australia. W grupie A zagrają: gospodarze MŚ 2018 Rosjanie, mistrz Oceanii Nowa Zelandia, mistrz Europy Portugalia oraz najlepszy w strefie CONCACAF Meksyk - jedyny z grona tegorocznych uczestników, który już raz triumfował w Pucharze Konfederacji (w 1999 roku).

Puchar Konfederacji nie jest tak prestiżową imprezą, jak mistrzostwa świata czy kontynentu. Dlatego też selekcjoner Niemców Joachim Loew postanowił dać odpocząć wielu swoim gwiazdom. Do Rosji nie pojadą m.in. Manuel Neuer, Mesut Oezil, Toni Kroos, Sami Khedira czy Mario Gomez. To nie zmniejsza jednak ambicji Niemców.

- To dobrze obsadzony turniej, ale jedziemy tam, żeby wygrać. Niemcy jeszcze nigdy nie zdobyły tego trofeum. A później trzeba będzie wyciągnąć odpowiednie wnioski przed mistrzostwami świata - powiedział Shkodran Mustafi.

25-letni obrońca jest jednym z zaledwie trzech złotych medalistów mundialu w Brazylii, którzy znaleźli się w kadrze na Puchar Konfederacji. Pozostali to Julian Draxler i Matthias Ginter.

- To nie to samo, co MŚ czy ME, ale to dla nas dobra okazja, żeby wypróbować nowe warianty gry. Poza tym będziemy mieli okazję wystąpić na stadionach, na których za rok odbędzie się mundial - dodał Mustafi.

Poważniej do imprezy podeszła Portugalia. W składzie ekipy Fernando Santosa znalazło się kilkunastu mistrzów Europy z ubiegłego roku, w tym kapitan Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt zdobył dwie bramki w piątkowym meczu eliminacji MŚ z Łotwą (3-0).

Także w reprezentacji Chile, zwycięzcy Copa America 2015 i 2016, zaprezentują się najlepsi piłkarze tego kraju, na czele z pomocnikiem Arsenalu Londyn Alexisem Sanchezem oraz klubowym kolegą Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium - Arturo Vidalem.

- Chcemy utrzymać nasz styl gry z ostatnich lat i narzucić go rywalom, bo dzięki niemu osiągnęliśmy takie sukcesy i zdobyliśmy trofea - zapowiedział hiszpański szkoleniowiec Chilijczyków Juan Antonio Pizzi.

Wielką niewiadomą jest forma gospodarzy. "Sborna" ma zapewniony awans do mistrzostw świata bez eliminacji, w związku z czym nie rozegrała ani jednego meczu o stawkę od prawie roku. Selekcjoner Stanisław Czerczesow, były trener Legii Warszawa, powołał wprawdzie kilku doświadczonych zawodników, m.in. bramkarza Igora Akinfiejewa i Jurija Żyrkowa, ale większość pozostałych nazwisk niewiele mówi kibicom, którzy nie śledzą rosyjskiej ekstraklasy.

Mecz otwarcia zaplanowano na sobotę na godz. 17. W Sankt Petersburgu, gdzie odbędzie się też finał, zmierzą się wtedy gospodarze i Nowa Zelandia. Najlepsze dwa zespoły z każdej grup awansują do półfinałów. Rozgrywki zakończą się 2 lipca.

Puchar Konfederacji nie cieszy się szczególną estymą wśród trenerów, piłkarzy i kibiców. Ogłaszając kadrę Niemiec Loew przyznał, że "nie byłby smutny", gdyby za cztery lata turniej już się nie odbył. FIFA zaczęła zastanawiać się już nad zmianą formatu rozgrywek lub ich likwidacją.

Impreza jest też problematyczna dla przesądnych, ponieważ nigdy w historii jej zwycięzca nie triumfował w mundialu rok później. 

Program Pucharu Konfederacji:

sobota, 17 czerwca

Grupa A: Rosja - Nowa Zelandia     (Sankt Petersburg, godz. 17.00)

niedziela, 18 czerwca

Grupa A: Portugalia - Meksyk       (Kazań, 17.00)

Grupa B: Kamerun - Chile           (Moskwa, 20.00)

poniedziałek, 19 czerwca

Grupa B: Australia - Niemcy        (Soczi, 17.00)

środa, 21 czerwca

Grupa A: Rosja - Portugalia        (Moskwa, 17.00)

Grupa A: Meksyk - Nowa Zelandia    (Soczi, 20.00)

czwartek, 22 czerwca

Grupa B: Kamerun - Australia       (Sankt Petersburg, 17.00)

Grupa B: Niemcy - Chile            (Kazań, 20.00)

sobota, 24 czerwca

Grupa A: Meksyk - Rosja            (Kazań, 17.00)

Grupa A: Nowa Zelandia - Portugalia (Sankt Petersburg, 17.00)

niedziela, 25 czerwca

Grupa B: Niemcy - Kamerun          (Soczi, 17.00)

Grupa B: Chile - Australia         (Moskwa, 17.00)

Półfinały:

środa, 28 czerwca

zwycięzca grupy A - drugi w grupie B  (Kazań, 20.00)

czwartek, 29 czerwca

zwycięzca grupy B - drugi w grupie A  (Soczi, 20.00)

niedziela, 2 lipca

mecz o trzecie miejsce    (Moskwa, 14.00)

finał                     (Sankt Petersburg, 20.00)

Dowiedz się więcej na temat: Stanisław Czerczesow | Puchar Konfederacji FIFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje