Reklama

Reklama

Puchar Hiszpanii: Real pokonał Valencię

W środowy wieczór odbyły się dwa mecze ćwierćfinałowe hiszpańskiego Pucharu Króla. Przed rewanżami dużą zaliczkę zapewniły sobie Real Madryt i FC Sevilla.

"Królewscy" pokonali na Santiago Bernabeu Valencię 3:0. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy chcąc wykorzystać brak w Realu Zinedine'a Zidane'a i Ikera Casillasa, przystąpili do ataków i w ciągu pierwszych minut zmarnowali dwie świetne okazje do objęcia prowadzenia. Zimnej krwi nie zachowali jednak David Albelda i Miguel Angel Ferrer.

W 32. minucie większą skutecznością popisali się gospodarze. Z prawej strony dośrodkował Solari, a celną główką popisał się niezawodny Raul. Tuż przed przerwą mogło być 1:1, jednak Helguera na linii bramkowej zablokował strzał Ferrera.

Reklama

W drugiej połowie obie drużyny miały okazje do zmiany rezultatu, bramki strzelali jednak tylko gracze Realu. W 81. gola strzelił Ronaldo, a wynik meczu ustalił cztery minuty później Luis Figo, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Raulu.

Spotkanie pechowo zakończyło się dla Davida Beckhama, który dwie minuty przed końcem ukarany został drugą żółta i w konsekwencji czerwoną kartką. Jeszcze przed przerwą Anglik za dyskusję z arbitrem ujrzał pierwszy żółty kartonik. Drugim ukarany został za faul.

- Są różnice między ligą angielską a hiszpańską. Sporo rzeczy, które nie budzą emocji w Premier League, w Hiszpanii jest karane kartkami - powiedział Beckham, który został wyrzucony z boiska po raz pierwszy od przejścia do Madrytu. - W Anglii nigdy nie zobaczyłem czerwonej kartki. Uważam, że ta również nie był słuszna. Biegłem tyłem i zahaczyłem o kostkę Aimara.

W drugim meczu ćwierćfinałowym Sevilla rozgromiła Atletico Madryt 4:0. Mecz rozstrzygnięty został w ciągu 9 minut pierwszej połowy, gdy gospodarze zdobyli trzy bramki. Wynik otworzył w 20. minucie Dario Silva, pięć minut później na 2:0 podwyższył Jose Antonio Reyes, a trzeciego gola zdobył po kolejnych czterech minutach Pablo Alfaro. Na kwadrans przed końcem wynik meczu ustalił, skutecznie egzekwując rzut wolny, Julio Baptista. Sevilla kończyła mecz w osłabieniu. 10 minut przed końcem czerwoną kartkę zobaczył Javi Navarro.

W czwartek zagrają Alaves z Celtą Vigo i Barcelona z Realem Saragossa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje