Reklama

Reklama

Puchar Danii. Ekipa Kamila Wilczka przegrała w finale

Puchar Danii nie dla Broendby IF. W finale drużyna Kamila Wilczka po rzutach karnych przegrała 3-4 z FC Midtjylland. Polski napastnik w pierwszej połowie zanotował asystę.

Przed spotkaniem za faworyta można było uznać zespół z Midtjylland, który zapewnił już sobie wicemistrzostwo Danii. Broendby zajmuje w lidze duńskiej piątą pozycję, ale w finale potrafiło odrobić straty.

Reklama

Midtjylland objęło prowadzenie już w szóstej minucie po bramce Kiana Hansena. Już kwadrans później był jednak remis. Wilczek sprytnym podaniem za plecy obrońców obsłużył Dominika Kaisera, a 30-letni Niemiec bez problemów pokonał bramkarza.

Polak jest w tym sezonie zdecydowanie najskuteczniejszym piłkarzem Broendby. W lidze trafił do siatki aż 18 razy, zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców. Do tego dołożył dwa trafienia w Pucharze Danii i trzy w eliminacjach do Ligi Europy.

Nic więc dziwnego, że w serii rzutów karnych Polak podszedł do "jedenastki". Jego zespół zaczął źle - rzut karny zmarnował Kaiser. Wilczek swoją szansę wykorzystał - po jego celnym strzale w trzeciej kolejce Broendby wygrywało 2-1. Tyle że potem pomylił się jeszcze Josip Radosević i to piłkarze Midtjylland unieśli puchar. Na boisku nie pojawił się Rafał Kurzawa, wypożyczony do Midtjylland z SC Amiens - zabrakło go w kadrze na mecz.

Broendby - Midtjylland 1-1, rzuty karne: 3-4



Bramki:
Kaiser (21.) - Hansen (6.)

DG

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Wilczek | Brondby | midtjylland fc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje