Puchacz coraz bliżej mistrzostwa, ale co zrobił Kochalski w bramce. Popis Polaka w hicie
Ostatnie cztery sezony w lidze azerskiej kończyły się triumfami Karabachu Agdam. W trwających rozgrywkach wszystko wskazuje jednak na przerwanie tej passy. Najlepiej spisuje się ekipa Sabah z Tymoteuszem Puchaczem. W sobotę odbyło się bezpośrednie starcie między tymi ekipami. Lepsza okazała się ekipa z Puchaczem w składzie, ale swoją rolę odegrał także Mateusz Kochalski, który wybronił rzut karny.

Ostatnie lata w Azerbejdżanie wiązały się z absolutną dominacją jednego piłkarskiego zespołu. Tym był oczywiście Karbach Agdam, który zdążył "zajść za skórę" także polskim zespołom. Ekipa Karabachu wygrywała mistrzostwa kraju w czterech ostatnich sezonach, a na ostatnie 10 lat wygrała aż dziewięciokrotnie.
W 28. kolejce ligowej odbyło się bezpośrednie starcie między tymi zespołami. Mimo wyraźnej przewagi w tabeli, ekipa Sabah nie była wskazywana jako faworyt do triumfu. Tym według ekspertów był Karabach, który do Sabah przed pierwszym gwizdkiem tracił dokładnie dziesięć oczek.
Popis Kochalskiego. Co za parada Polaka
Trzeba jednak przyznać, że ekipa lidera tabeli miała jeden mecz rozegrany więcej na koncie. Sobotnie spotkanie wydawało się tym, które może nieco odmienić bieg rywalizacji o mistrzostwo kraju. Aby tak się jednak stało Karabach potrzebował pokonać swojego rywala w domowym meczu.
Po obu stronach barykady mieliśmy Polaków. W zespole Karabachu między słupkami stał Mateusz Kochalski, z kolei w Sabah w obronie wystąpił Tymoteusz Puchacz. Sytuacja Karabachu mogła skomplikować się bardzo szybko. Już w 13. minucie goście dostali bowiem rzut karny.
Mateusz Kochalski stanął przed szansą stania się bohaterem. Polak z tej okazji skorzystał. Strzał oddany przez Joy-Lance'a Mickelsa leciał w środek bramki i Kochalski wybronił go nogami. Dzięki temu utrzymał swój zespół przy wyniku remisowym. Nie zdołał tego jednak zrobić kilkadziesiąt minut później.
W 45. minucie Abdulakh Khaybulaev poradził sobie z polskim bramkarzem, wyprowadzając drużynę na prowadzenie. Ten gol ostatecznie okazał się zwycięski. Sabah wygrało bowiem 1:0 i po tym spotkaniu różnica w tabeli między tymi zespołami wynosi aż 13 punktów na rzecz Sabah.











