Przełomowe wieści ws. Grosickiego. Ujawniono szczegóły pożegnania, specjalny plan
Kamil Grosicki wciąż czeka na pożegnanie z reprezentacją Polski. 94-krotny reprezentant kraju ogłosił zakończenie kariery w kadrze jeszcze podczas Euro 2024. Od tamtego czasu nie było okazji do tego, by pożegnać "Grosika", który chciał rozegrać jeszcze ostatni mecz z "orzełkiem na piersi". Wreszcie nadeszły w tej sprawie przełomowe wieści. Z informacji podawanych przez Sport.pl wynika, że uroczystość będzie miała miejsce na kultowym dla 36-latka Stadionie Śląskim. Wiadomo też, kiedy miałoby do tego dojść.

Kamil Grosicki przed drugim meczem grupowym na Euro 2024 ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery. Jak dotąd jego ostatnim występem był 15-minutowy epizod w spotkaniu grupowym z Austrią. Z Francją skrzydłowego na boisku już nie zobaczyliśmy. Od czasu mistrzostw Europy reprezentacja Polski rozegrała sześć meczów Ligi Narodów, ale nie było w ich trakcie możliwości pożegnania zawodnika. W przeciwieństwie do Wojciecha Szczęsnego i Grzegorza Krychowiaka, którzy mieli krótką ceremonię na PGE Narodowym, marzeniem "Grosika" jest rozegranie jeszcze jednego spotkania w biało-czerwonych barwach. Okazuje się, że najlepszą okazją ma być do tego mecz z Mołdawią.
Wreszcie. Wtedy ma dojść do pożegnania Grosickiego z reprezentacją Polski
Jak podaje sport.pl, pożegnanie Kamila Grosickiego z kadrą ma się odbyć 6 czerwca podczas spotkania z Mołdawią, z którą reprezentacja Polski ma zagrać towarzysko. Co prawda te mecz jeszcze nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony, ale zdaniem tego samego źródła dokumenty zostały już podpisane. Skrzydłowy Pogoni Szczecin miałby rozegrać symboliczne 11 minut, a jest to oczywiście z numerem "11", z którym występował przez lata w kadrze.
Wyjątkowe jest także miejsce uroczystości. Choć Grosicki zawsze mówił, że czuje się wyjątkowo na PGE Narodowym i wielokrotnie podkreślał, że to jest prawdziwy dom kadry, to jednak Stadion Śląski, na którym Biało-Czerwoni zmierzą się z Mołdawią, jest dla niego wyjątkowy. Wszystko dzięki kultowemu zdjęciu, które zostało wykonane podczas meczu z Koreą Południową w 2018 roku, które Polacy wygrali 3:2.
"Grosik" strzelił wówczas jednego gola, a później wskoczył na kostkę z symbolami Polskiego Związku Piłki Nożnej i rozłożył ręce. Ta fotografia przeszła wtedy do historii i przez wielu została szczególnie zapamiętana.
Kamil Grosicki, czyli legenda polskiej kadry
O Kamili Grosickim w kontekście reprezentacji Polski trudno mówić inaczej, niż o legendzie. Nie chodzi tylko o liczbę 94 meczów z "orzełkiem na piersi". 36-latka przede wszystkim wystąpił aż na pięciu turniejach międzynarodowych z kadrą. Trzykrotnie brał udział w mistrzostwach Europy (w tym Euro 2012 na polskiej ziemi - przyp. red.) oraz dwa razy w mistrzostwach świata. Łącznie w narodowych barwach strzelił 17 bramek i zanotował 24 asysty, w tym chyba tę najbardziej pamiętną, kiedy zewnętrzną częścią stopy wrzucał piłkę w pole karne z lewego skrzydła i po jego podaniu Robert Lewandowski strzelił gola Portugalli w ćwiećfinale Euro 2016, dzięki czemu Biało-Czerwoni objęli prowadzenie.
Zamknięcie rozdziału w kadrze wcale nie oznacza zakończenia kariery przez Grosickiego. Ma on bowiem ważny kontrakt z Pogonią Szczecin do 30 czerwca 2026 roku i na razie nie pojawiały się żadne przesłanki, że miałby go nie wypełnić. Wszystko zatem wskazuje, że fani "Grosika" będą mogli się cieszyć jego występami przynajmniej jeszcze przez niecałe półtora roku.














