Reklama

Reklama

Przebudowa Stadionu Śląskiego przy nieco zmienionym projekcie

Opinia specjalistów ws. kontynuowania przebudowy Stadionu Śląskiego zostanie zatwierdzona przez nadzór budowlany, co kończy impas przy realizacji inwestycji - poinformował w czwartek marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz. Projekt będzie zmodyfikowany.

- Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego (PING) zatwierdzi wyniki ekspertyzy, która stwierdza, że projekt powinien być lekko skorygowany, aby  spełniał więcej reguł bezpieczeństwa. Prawdopodobnie jutro lub w poniedziałek dostaniemy oficjalne stanowisko PING w tym zakresie - dodał marszałek.
Wyjaśnił, że korekta oznacza przeprojektowanie złączników (krokodyli) i dołożenie dwóch lin. Ma to zająć projektantom ok. miesiąca.
- Mam dobrą informację dla mojego następcy - wiele miesięcy przed końcem kadencji będzie przecinał wstęgę na stadionie - zaznaczył Matusiewicz, który w ciągu najbliższych dni kończy urzędowanie. 
Zauważył, że modernizację obiektu prześladował pech.
Zaczęto ją, kiedy nikt nie myślał jeszcze o EURO 2012. Wybudowaliśmy trybuny. Potem trzeba było m.in. dobudować dach. Mimo wybrania najlepszej firmy architektonicznej okazało się, że trzeba zwiększyć reguły bezpieczeństwa, wreszcie wadliwie odlane były krokodyle - wyliczał Matusiewicz.
Zdaniem przebywającej w Katowicach minister sportu Joanny Muchy plusem chorzowskiego obiektu będzie jego funkcja lekkoatletyczna.
- To cieszy, bo stadionów lekkoatletycznych stale brakuje. Zarządzanie stadionami to jeden z najciekawszych obszarów, jakie można wymyślić. Może się na nich wydarzyć prawie wszystko. Katalog imprez jest ogromny - powiedziała Mucha.
Przypomniała, że inwestycja została wsparta z budżetu kwotą 110 mln złotych w związku z przygotowaniami do EURO (ostatecznie meczów w Chorzowie nie było).
Zasadnicze prace przy przebudowie Stadionu Śląskiego wstrzymano w połowie lipca ub. roku. Tuż przed zakończeniem - trwającego wówczas od 12 dni - podnoszenia linowej konstrukcji, która ma utrzymywać dach obiektu, pękły dwa z 40 zastosowanych w konstrukcji "krokodyli". Tym mianem potocznie nazwano uchwyty łączące liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym.
Ekspertyzę przyczyn awarii samorząd zamówił w warszawskim Instytucie Techniki Budowlanej (ITB). Eksperci ITB wskazali, że bezpośrednią przyczyną awarii były błędy w wykonaniu uchwytów, a przyczynami pośrednimi - nierównomierne podnoszenie konstrukcji, niedokładne rozmieszczenie elementów mocowania i uchybienia montażowe.
Wyniki tej ekspertyzy - kilkukrotnie uzupełnianej na wnioski Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Chorzowie - okazały się niewystarczające. ITB orzekł, że projekt mieści się w normach, ale blisko granic bezpieczeństwa. Nadzór budowlany jednak wprost zapytał, czy konstrukcja zadaszenia i jakość robót zapewniają bezpieczne użytkowanie obiektu. Aby zyskać taką pewność zarząd woj. śląskiego zamówił w połowie 2012 roku kolejną ekspertyzę.
Dotychczasowy koszt przebudowy Stadionu Śląskiego to 465 mln zł, z czego 110 mln zł pokryła dotacja ministerstwa sportu z 2010 r. - reszta to środki własne samorządu woj. śląskiego. Wartość kontraktu podstawowego z generalnym wykonawcą to niecałe 365 mln zł. Dotychczasowe roboty dodatkowe kosztowały ponad 34 mln zł.

Dowiedz się więcej na temat: Stadion Śląski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje