Reklama

Reklama

Prokuratura wniosła kasację w sprawie Piotra Ś.

Prokuratura Generalna wniosła do Sądu Najwyższego kasację w sprawie Piotra Ś., jednego z piłkarzy osądzonych za napaść w 2008 roku na policjantów w nadmorskim Mielnie. W ub.r. Sąd Okręgowy w Koszalinie uznał go za winnego, lecz umorzył postępowanie na 2 lata próby.

Rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk poinformował we wtorek, że kasację wniesiono, gdyż w ocenie prokuratury takie rozstrzygnięcie w przypadku Piotra S. było niedopuszczalne.

Piłkarza oskarżono o czyn zagrożony karą do 5 lat więzienia (wywieranie przemocą wpływu na czynności dwóch policjantów, czego skutkiem były obrażenia ciała funkcjonariuszy). Zgodnie z Kodeksem karnym, w takiej sytuacji postępowanie warunkowo można umorzyć, jeżeli doszło do pojednania się sprawcy z pokrzywdzonym lub naprawienia szkody. Według wiedzy prokuratury w sprawie Piotra Ś. żaden z tych warunków nie został spełniony.

Reklama

O wniesienie kasacji do Prokuratury Generalnej na początku stycznia br. wnioskowała Prokuratura Okręgowa w Koszalinie.

Przed koszalińskim sądem w sprawie napaści na policjantów oprócz Piotra Ś.(przed kilkoma miesiącami zakończył sportową karierę, ostatnio grał w ŁKS-e), odpowiadali również: Radosław Majdan (b. bramkarz Polonii Warszawa, obecnie rzecznik tego klubu) oraz Jarosław Chwastek (były zawodnik Pogoni Szczecin). Piłkarze zgodzili się na podawanie danych osobowych i publikację wizerunków.

Wszyscy zostali oskarżeni o zmuszanie przemocą policjantów do odstąpienia od czynności służbowych i znieważanie ich. Piotrowi Ś. prokuratura zarzucała dodatkowo spowodowanie u jednego z funkcjonariuszy trwający powyżej 7 dni rozstrój zdrowia przez wykręcenie mu palca prawej dłoni.

Oskarżenie było pokłosiem policyjnej interwencji przeprowadzonej w nocy z 27 na 28 lipca 2008 r. w pensjonacie Villa Siesta w nadmorskim Mielnie. Funkcjonariusze przyjechali tam na wezwanie jednej z wypoczywających rodzin, która skarżyła się na zbyt głośno zachowującą się młodzież.

W trakcie interwencji Piotr Ś. podszedł do policjantów. Po krótkiej wymianie zdań, funkcjonariusze postanowili go zatrzymać, po czym doszło do szarpaniny, w różnym stopniu uczestniczyli w niej również Radosław Majdan i Jarosław Chwastek. Policjanci wezwali do pensjonatu dwa patrole, z pomocą których zatrzymano wszystkich piłkarzy. Ani w śledztwie, ani w przed sądem żaden z piłkarzy nie przyznał się do winy.

Wobec Majdana i Chwastka SO w Koszalinie umorzył postępowanie ze względu na nieznaczną szkodliwość czynu bez wyznaczania okresu próby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne