Reklama

Reklama

Probierz: Graliśmy praktycznie w dziesięciu

Trener Michał Probierz do Bełchatowa jechał pełen optymizmu, zwłaszcza, że jego Jagiellonia w ostatnim czasie miała bardzo dobrą passę.

Jak jednak wiadomo każda taka seria kiedyś się kończy i nastąpiło to właśnie w spotkaniu z PGE GKS Bełchatów, a na dodatek stracił on co najmniej trzech piłkarzy.

Reklama

Michał Probierz (Jagiellonia Białystok): Miałem świadomość, że nasza seria będzie miała kiedyś kres. Wszystkie sytuacje jakie miały miejsce w pierwszej połowie spowodowały, że czułem się jak w czeskim filmie. Graliśmy praktycznie w dziesięciu, a gdy chcieliśmy zrobić zmianę to straciliśmy bramkę. Potem wszystko zaczęło się komplikować, a Piotr Lech mimo kontuzji spisywał się bardzo dobrze, chroniąc nas przed większą porażką. Martwi mnie jednak uraz Alexisa u którego podejrzewamy złamanie nogi, u Szczota złamanie nosa, a Król nabawił się urazu kostki i wypadł już do końca rundy. Powinniśmy się zastanowić czy jest sens rozgrywać spotkania o takiej porze i nie mówię tutaj o boiskach, bo te mamy bardzo dobre, ale piłkarze są tylko ludźmi.

Dowiedz się więcej na temat: jagiellonia | Michał Probierz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje