Reklama

Reklama

Primera Division: Barca - Real bez goli

W najciekawiej zapowiadającym się sobotnim meczu Barcelona bezbramkowo zremisowała na Camp Nou z Realem Madryt. Mecz mógł rozczarować - mało było plynnej gry, sytuacji podbramkowych. Na pewno wpływ na to miał padający deszcz, a także absencja Zidane'a i Ronaldo.

W 10. minucie pierwszej dobrej sytuacji dla Barcelony nie wykorzystał Kluivert, który uderzał głową po rzucie wolnym wykonanym przez Riquelme - strzał dobrze obronił Casillas. W 23. minucie ładnie przewrotką uderzał Cambiaso, skuteczną interwencją popisał się Bonano.

Reklama

Już w 3. minucie po przerwie Kluivert umieścił piłkę w bramce Realu, sędzia podjął jednak - mocno kontrowersyjną - decyzję o spalonym. Chwilę później minimalnie niecelnie główkał Mendieta, precyzji zabrakło również Cocu, który nie trafił do bramki z 7 metrów.

W 25. minucie drugiej połowy nie popisali się kibice Barcelony, którzy rzucając różnymi przedmiotami w wykonującego rzuty rożne Figo doprowadzili do przerwania meczu na 15 minut.

Końcówka spotkania zdecydowanie należała do Barcelony. Groźnie z rzutu wolnego uderzał de Boer, po rzucie rożnym goście wybili piłkę z linii bramkowej, Real ograniczał się do obrony i swój cel osiągnął.

W innym meczu Sevilla zremisowała z Deportivo La Coruna 1:1. Prowadzenie dla gospodarzy zdobył już w 4. minucie Antonio, zaś wyrównał 3 minuty po przerwi niezawdny Roy Makaay.

Bramek nie oglądali natomiast kibice w meczu Rayo Vallecano - Real Sociedad.

Zobacz wyniki 11. kolejki Primiera Division.

Dowiedz się więcej na temat: Camp Nou | Primera Division | FC Barcelona | Real

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje