Reklama

Reklama

Prezydent UEFA Aleksander Czeferin: Najchętniej odpoczywam w Chorwacji

Czeferin uwielbia adrenalinę, wiadomo o nim, że kilka razy przemierzał Saharę samochodem i motocyklem. Ale najlepiej wypoczywa mu się w pobliżu, w Chorwacji.

"W pięknej miejscowości Zavala na wyspie Hvar mamy nasz drugi dom. Nie mogę doczekać się na wspólne, rodzinne wakacje. W ogóle chorwackie wybrzeże Adriatyku jest najpiękniejsze na świecie. Uwierzcie mi, sporo podróżowałem po świecie. Na urlopie i nie tylko dużo czytam, a ulubione książki to "Sto lat samotności" Gabriela Garcii Marqueza i "Księga pięciu kręgów" Musashiego Miyamoto. Sięgam po biografie, zwłaszcza postaci historycznych. Nadal trzymam się książek papierowych. Nie zamierzam ich zastąpić elektronicznymi" - podkreślił.

Od początku pandemii i kryzysu wywołanego koronawirusem słoweński prawnik "wysyła" pozytywne przekazy. Jego opinie są "uspokajające", bowiem - jak twierdzi - panika w niczym nie pomaga.

"Trzeba być optymistą i szerzyć pozytywną energię" - uważa Czeferin, który ostatnio nie wahał się skrytykować polityków w swym kraju, na czele z premierem Janezą Jansą, za zbyt pesymistyczne podejście do pandemii. Jego zdaniem, zbyt mało dali ludziom nadziei i zwykłych miłych słów.

"Jeśli chodzi ogólnie o polityków, jedni przychodzą na mecze tylko wtedy, gdy są zwycięstwa, ale jest też druga grupa - prawdziwych pasjonatów futbolu. Oni są na trybunach zawsze, o ile tylko czas im pozwala" - przyznał.

Zapytany jak będzie wyglądała piłka nożna po pandemii, powiedzmy wiosną 2021 roku, odpowiedział: "Wierzę i jestem pewien, że wkrótce będziemy oglądać starą, dobrą piłkę nożną z kibicami na stadionach. Futbol i społeczeństwo przetrwały w przeszłości trudne wyzwania, nie tylko zdrowotne, ale także wojny i różne inne przeciwności losu. Bądźmy optymistami. Jestem przekonany, że pomyślnie skończy się np. projekt Euro 2020. Mistrzostwa Europy zostały przełożone na 2021 rok, rozpoczną się w Rzymie, zakończą w Londynie. Będą rozgrywane dokładnie w tym samym formacie" - zaznaczył Czeferin.

Reklama

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>



Dowiedz się więcej na temat: Aleksander Czeferin | UEFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje