Reklama

Reklama

Prezydent FIFA Sepp Blatter: Symulowanie na boiskach trzeba wyplenić

​Prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Sepp Blatter zamierza ukrócić plagę symulowania kontuzji na światowych boiskach. "To irytujące, gdy 'ledwie żywy' gracz odradza się i w ciągu kilku sekund wraca na murawę" - zauważył Szwajcar.

W felietonie, który ukaże się w piątek na oficjalnej stronie internetowej FIFA, Blatter zaproponował nieoficjalną "karę czasową".

Reklama

Zawodnik, któremu udzielono pomocy medycznej na placu gry, musi zgodnie z przepisami wyjść poza linię boczną. Może jednak powrócić na boisko, gdy tylko pozwoli na to sędzia. W efekcie niektórzy przebywają poza nim przez zaledwie kilka sekund.

Blatter uważa, że należy ten czas wydłużyć. - W praktyce sprowadza się to do chwilowego wykluczenia. "Może to skłoniłoby 'aktorów' do zastanowienia, czy warto" - napisał, nie podając żadnych konkretów.

"Tego typu niepożądane zachowania stały się normalną, a nawet akceptowaną częścią dzisiejszego futbolu. Zaniechanie takiego oszustwa to kwestia szacunku wobec rywali i kibiców. Piłkarze muszą być profesjonalistami i służyć za wzór do naśladowania" - podkreślił przewodniczący FIFA.

Symulowanie urazu jest jedną z najczęstszych form gry na czas. W końcowych minutach meczów zawodnicy drużyny, która chce utrzymać wynik, chcą uniemożliwić kontynuowanie akcji, domagając się interwencji służb medycznych.

Dowiedz się więcej na temat: Sepp Blatter | FIFA | nurkowanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje