Prezes Wisły ogłasza, taką karę chcę dla Śląska. Komunikat poszedł w świat
Szerokim echem w Polsce poniosła się sprawa Wisły Kraków i Śląska Wrocław. Ekipa Mariusza Jopa miała w sobotę zmierzyć się z zespołem z Wrocławia na wyjeździe, lecz klub odmówił wpuszczenia na stadion kibiców "Białej Gwiazdy". Z tego względu Wisła postanowiła, że nie uda się na to spotkanie. Nic nie dały również próby negocjacji. O tym, jaka kara powinna spotkać Śląsk wypowiedział się Jarosław Królewski, prezes Wisły.

W sobotę o godz. 17:30 Śląsk Wrocław miał podjąć na własnym obiekcie Wisłę Kraków w ramach rozgrywek Betclic 1. Ligi. Spotkanie zapowiadało się na ciekawe ze względu na zaciętą walkę o awans do PKO BP Ekstraklasy. W pewnym momencie temat sportu zszedł na dalszy plan. W końcu ekipa z Wrocławia ogłosiła, że nie ma zamiaru wpuścić na stadion kibiców "Białej Gwiazdy".
To rozpętało spore zamieszanie w świecie piłki. Jarosław Królewski, prezes Wisły ogłosił wobec tego, że drużyna nie uda się na mecz. W całą sprawę włączył się również Polski Związek Piłki Nożnej. Ten próbował pełnić funkcję mediatora i zaproponował rozegranie spotkania w innym terminie. Śląsk się jednak nie zgodził.
Finalnie Wisła odpuściła wyjazd i faktycznie nie zjawiła się we Wrocławiu. Sędzia Tomasz Kwiatkowski wyprowadził na boisko ekipę gospodarzy, a po 15-minutowym oczekiwaniu od pierwszego gwizdka zakończył spotkanie. Nie wiadomo jednak, jaki wynik zostanie uznany przez działaczy. Decyzja ta leży w rękach wyższej instancji.
Wiele mówi się m.in. o obopólnym walkowerze. Możliwe są również spore kary pieniężne. W tej kwestii w niedzielny poranek dla Kanału Sportowego wypowiedział się wspomniany Królewski. Ten zapytany, jaką karę nałożyłby na Śląsk odpowiada w zdecydowany sposób - najwyższą możliwą
Śląsk powinien otrzymać najwyższą możliwą karę. Terapia szokowa. Punkty ujemne i kara finansowa. Nie może być tak, że ten klub jest finansowany z miasta i oni się przez to nie boją kar finansowych, bo miasto zapłaci. Nie możemy tego akceptować
Królewski jasno o karze dla Wisły. "Będzie na to przyzwolenie"
Co więcej, jego zdaniem ewentualne ukaranie Wisły będzie oznaczało przyzwolenie na dobrowolne zamykanie sektora gości dla kibiców "Białej Gwiazdy" bez żadnego powodu.
- Jeśli Wisła zostanie ukarana, to będzie to przyzwolenie na to, żeby prezes klubu po prostu zamykał sobie sektor gości. Bo po co wpuszczać? Można na ten sektor wpuścić swoich kibiców, można nie angażować ochrony i tak dalej. To będzie przyzwolenie - dodał.
Jak już wspomnieliśmy teraz sprawą zajmą się wyższe instancje. Na tę chwilę brakuje jakichkolwiek komunikatów w tej sprawie. Należy spodziewać się ich jednak w ciągu najbliższych dni.
















