Reklama

Reklama

Prezes Stomilu wini sędziego Mikulskiego za porażkę

- Gratuluję Pogoni, bo dobrze grali, ale sędzia nie musiał im pomagać! Był ewidentny karny, widzieliśmy to na kasecie. Pogoń i tak by wygrała bez pomocy sędziego - powiedział prezes Stomilu Piotr Wieczorek po przegranym przez olsztynian meczu z Pogonią 0:1. Porażka spowodowała, iż Stomil będzie musiał grać w barażach o utrzymanie.

- Jak można sędziować tak jak dzisiaj? Jak można wygrywać mecze? - pytał retorycznie po meczu prezes. - Tydzień temu rozmawialiśmy w PZPN-ie, o tym, że sędziowie się poprawili. Ale taki sędzia nie powinien sędziować gdziekolwiek w Polsce! Mówi się o piłkarzach sprzedających mecze, a o sędziach się nic nie mówi.

Reklama

- Czy tylko ja to widziałem? Ten mecz powinien być powtórzony! Mecz powinien być rozegrany nawet na Ukrainie, a sędziować powinien ktoś nie z Polski. Stomil jest klubem biednym, nie kupuje żadnych meczy i nie sprzedaje. Dlaczego nikt o tym nie pisze, nikt o tym nie mówi? Cały rok pracujemy na to żeby Stomil utrzymać, a taki patafil przyjdzie i ukarze Stomil? I jeżeli jeszcze raz ktoś w telewizji Canal+ powie, że sędzia mógł, czy też nie mógł, to niech to lepiej opowie babciom co grzyby zbierają - dodał Wieczorek.

Dowiedz się więcej na temat: wieczorek | mecze | sędzia | Stomil

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama