Reklama

Reklama

Premiership: Porażka Liverpoolu

Liverpool przegrał na Anfield Road z Chelsea Londyn 1:2 w szlagierowym meczu inauguracyjnej kolejki Premiership sezonu 2003/04. W bramce "The Reds" całe spotkanie rozegrał Jerzy Dudek.

Roman Abramowicz może być zadowolony ze swoich inwestycji w Chelsea. Podopieczni Claudio Ranieriego wzmocnieni latem 10 nowymi piłkarzami, wartymi łącznie 75 milionów funtów, wywieźli cenne trzy punkty z boiska jednego z kontrkandydatów do mistrzowskiego tytułu.

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, ale doskonałej sytuacji w 23. minucie nie wykorzystał nowy nabytek The Reds, Australijczyk Harry Kewell. Ta sytuacja zemściła się na podopiecznych Gerarda Houliera dwie minuty później, kiedy to po akcji Gronkjeara piłkę do siatki Dudka skierował Juan Sebastian Veron.

Reklama

Minęło kolejnych dziesięć minut i piłkarze Chelsea mogli zdobyć drugą bramkę, ale świetną interwencją w sytuacji sam na sam z Islandczykiem Gudjonhsenem popisał się polski golkiper Liverpoolu.

Po przerwie Liverpool przejął inicjatywę, ale znów bliżej zdobycia gola byli goście z Londynu. Po silnym uderzeniu z dystansu Franka Lamparda znów na wysokości zadania stanął Jerzy Dudek. W 77. minucie szarżującego w polu karnym El Hadji Dioufa faulował Wayne Bridge i arbiter wskazał na "wapno". Michael Owen silnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania i wydawało się, że obie drużyny nie zrobią już sobie krzywdy.

Stało się jednak inaczej, bowiem dwie minuty przed końcem, po doskonałym podaniu z głębi pola od Lamparda, piłkę przed polem karnym przejął Jimmy Floyd Hasselbaink, który z dziecinna łatwością ograł Carraghera i precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Dudka, zapewniając Chelsea cenne wyjazdowe zwycięstwo.

W innym niedzielnym meczu walczący w eliminacjach LM zespół Newcastle United zremisował na Elland Road z Leeds United 2:2. Obie bramki dla popularnych "Srok" zdobył niezawodny Alan Shearer.

Tylko dwie minuty zabrakły piłkarzom Leeds United od sprawienia sporej niespodzianki w spotkaniu z Newcastle. "Pawie" po golach Viduki (świetna akcja Sakho) oraz Alaina Smitha prowadziły 2:1, ale "Sroki" od porażki uratował niezastąpiony Alan Shearer.

W trzecim niedzielnym spotkaniu Manchester City pokonał na wyjeździe stołeczny Charlton Athletic 3:0, a bramki dla podopiecznych Kevina Keegana padły po strzałach "stranierich" Anelki, Sibierskiego i Sun Jihaya.

Zobacz wyniki 1. kolejki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje