Reklama

Reklama

PP: Kolejna niespodzianka celem Podbeskidzia

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała zamierzają pokusić się o kolejną niespodziankę w rozgrywkach o Puchar Polski. Trener Robert Kasperczyk nie ukrywa, że do Poznania jedzie wygrać z Lechem. Pierwszy mecz półfinałowy - we wtorek wieczorem.

"Do Lecha pojedziemy wygrać; zaprezentować się z jak najlepszej strony. Prestiż tego pojedynku, półfinał Pucharu Polski, nas do tego obliguje" - powiedział trener Kasperczyk. Rzecznik klubu Jarosław Zięba dodał: "Nie zamierzamy odpuszczać!"

Szczęśliwie dla bielszczan szkoleniowiec I-ligowca będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników.

"Cieszę się, że mam ludzi zdrowych, że nie wypadają za kartki, że po kontuzjach wracają Marek Sokołowski i Jacek Broniewicz, który jest przymierzany do wyjścia na Lechu" - podkreślił Kasperczyk.

W bielskim klubie pomimo bardzo poważnego traktowania rozgrywek Pucharu Polski - nikt nie ukrywa, że celem zasadniczym jest awans do Ekstraklasy. Dlatego kibiców niepokoi nieco fakt, że tuż po ciężkiej potyczce w Poznaniu "górali" czeka wyjazdowy pojedynek na szczycie ligowej tabeli z ŁKS Łódź.

Reklama

Kasperczyk uspokaja i mówi, że odpowiedzią na te obawy jest ostrożne gospodarowanie siłami zespołu. To między innymi dlatego w wyjściowej "jedenastce" w sobotnim meczu ligowym z GKS Katowice znaleźli się wcześniej rezerwowi - Sylwester Patejuk i Dariusz Kołodziej.

"Trzeba rozsądnej rotacji. Gdyby ktoś spojrzał na naszą ławkę, to zobaczy jak bardzo dobrą, wyrównaną ekipę mamy" - dodał trener.

Sztab szkoleniowy czyni wszystko, by zminimalizować obciążenie meczem pucharowym. Pierwotnie piłkarze mieli wprost z Poznania jechać do Gutowa Małego pod Łodzią na zgrupowanie przed spotkaniem z ŁKS. Gdy okazało się, że mecz ligowy został przesunięty na niedzielę, "górale" wrócą do Bielska-Białej. Do Gutowa pojadą w piątek.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Lech Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL