Reklama

Reklama

Pozytywny Cwalina

Sędzia Tomasz Cwalina będzie mógł wiosną prowadzić spotkania piłkarskiej ekstraklasy. Kolegium Sędziów PZPN pracę arbitra, który wypaczył wynik dwóch jesiennych meczów, oceniło na "7" w dziesięciostopniowej skali - informuje "Przegląd Sportowy".

Sędzia Tomasz Cwalina będzie mógł wiosną prowadzić spotkania piłkarskiej ekstraklasy. Kolegium Sędziów PZPN pracę arbitra, który wypaczył wynik dwóch jesiennych meczów, oceniło na "7" w dziesięciostopniowej skali - informuje "Przegląd Sportowy".

"Nie będę tego komentował, bo pewnie chodzi o jakiś żart. W głowie mi się nie mieści, że to może być prawda! Cisną mi się na usta różne określenia, gdy słyszę takie informacje - skomentował decyzję Kolegium Sędziów Marek Koźmiński, właściciel Górnika Zabrze, na niekorzyść którego Cwalina gwizdał w meczu z Groclinem w Grodzisku. Sporych pretensji do postawy Cwaliny mogą nie ukrywać także działacze i piłkarze Polonii Warszawa, skrzywdzeni podczas spotkania z Wisłą w Płocku.

"Przecież dostał niską ocenę i ma małe szansę, by zachować pierwszoligowy status na kolejny sezon. To nie jest tak, że ktoś foruje Cwalinę. Po prostu jest młodym człowiekiem i ma prawo do popełniania błędów. Kto ich nie popełnia?" - wyjaśnił Wit Żelazko, członek Kolegium Sędziów, którego zdanie podziela Alojzy Jarguz.

Reklama

"Tak naprawdę popełnił jeden poważny błąd. Nie wyrzucił w porę bramkarza Górnika w Grodzisku. Jak z całą surowością będziemy karać wszystkich młodych arbitrów, to za parę lat nie będzie miał kto w polskiej lidze sędziować" - stwierdził z kolei znany arbiter, który prowadził mecze podczas MŚ w Argentynie i Hiszpanii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL