Reklama

Reklama

Pożegnanie z Milanem?

Wygląda na to, że dni Emersona w Milanie są już policzone. 32-letni Brazylijczyk w zasadzie nie ma szans na grę w wyjściowej jedenastce, od kiedy koszulkę "Rossonerich" założył jego rodak - Ronaldinho.

Były reprezentant Brazylii piłkarzem Milanu został w zeszłym roku, ale od tamtego czasu rozegrał w Serie A zaledwie 20 spotkań. Obecnie rywalizację o miejsce w składzie przegrywa nie tylko z Ronaldinho, ale także z Holendrem Clarence Seedorfem.

Tymczasem Emerson ani myśli godzić się z rolą rezerwowego. Przyznaje, że nie jest zadowolony ze swojej pozycji w Milanie i wiele wskazuje na to, że po zakończeniu trwającego sezonu będzie chciał opuścić San Siro.

- Szczerze? Jak mogę być zadowolony z tego, że gram tak mało? Jestem przecież zdrowy i gotowy do gry - mówił ze smutkiem w głosie sam zainteresowany.

Reklama

Zapewnił jednak, że nie ma żalu do Ronaldinho o to, że ten wygryzł go ze składu "Rossonerich". - Cieszę się razem z nim. Pokazał, że jest w dobrej formie - pochwalił kolegę Emerson.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy