Poważne tarapaty kadrowicza Santosa. FIFA nie będzie mogła pomóc
Tomasz Kędziora musi wrócić z Grecji do pogrążonej w wojnie Ukrainy. Mimo przychylnych przepisów, uchwalonych w ubiegłym roku przez FIFA, polski piłkarz nie może samodzielnie decydować o swoim losie. Z Dynamem Kijów 29-letniego defensora wiąże kontrakt ważny do końca czerwca 2024 roku. Jeśli latem nikt nie zgłosi się po zawodnika z atrakcyjną ofertą, kolejne miesiące spędzi on w lidze, z której w ostatnim czasie - z uwagi na względy bezpieczeństwa - umykał już dwukrotnie.

Początek przygody Tomasza Kędziory z Dynamem Kijów datuje się na 2017 rok. Piłkarz odszedł wówczas z Lecha Poznań za półtora miliona euro. Trzy lata później prolongował umowę z ukraińskim klubem, przedłużając jej ważność do końca sezonu 2023/24.
Po koniec lutego ubiegłego roku Ukraina została napadnięta zbrojnie przez wojska rosyjskie. Na terenie kraju szybko rozpętała się wojna, ligowe rozgrywki zostały przerwane. Kędziora w marcu zameldował się na wypożyczeniu... w Lechu.
W ekipie "Kolejorza" grał jednak niewiele. Mimo że sięgnął z zespołem po tytuł mistrza Polski, nie wspomina tego okresu dobrze. Relacje między piłkarzem a trenerem Maciejem Skorżą były co najwyżej chłodne.
Kędziora ponownie na rozdrożu. Musi wrócić do ogarniętej wojną Ukrainy
Przed startem kolejnego sezonu - latem 2022 - zawodnik wrócił na Ukrainę i wygląda na to, że popełnił w tamtym momencie kosztowny błąd. Jesienią rozegrał bowiem dla Dynamie dziewięć spotkań. W praktyce uniemożliwia mu to obecnie skorzystanie ze specjalnych przepisów FIFA, które zezwalają na jednostronne zawieszenie kontraktu i i grę na bezpłatnym wypożyczeniu w barwach innego klubu.
Minioną wiosnę 29-letni defensor spędził w PAOK-u Saloniki. Rozegrał 10 spotkań i raz wpisał się na listę strzelców. Jego krótkoterminowy kontrakt wygasa w tym miesiącu. Powrót na Ukrainę to obecnie jedyna możliwa opcja.
W piątek Kędziora rozegrał 90 minut w zwycięskiej potyczce z Niemcami (1-0) na PGE Narodowym. Był to dla niego powrót do kadry po kilkunastomiesięcznej przerwie. Skomplikowana sytuacja na niwie klubowej może opóźnić jego kolejne występy w drużynie narodowej.













