Potwierdzają się niespodziewane doniesienia ws. Rybusa. A jednak pożegnanie z Rosją
Maciej Rybus sam potwierdza doniesienia, wedle których miałby powrócić na polskie boiska i zagrać w 3-ligowym Pelikanie Łowicz. W klubowych mediach społecznościowych pojawiło się nowe nagranie z oświadczeniem 36-latka. Wygląda to na pożegnanie z Rosją. Przynajmniej tymczasowe. Rybus ma bowiem do powiedzenia jedno.

Zdecydowana część kariery Macieja Rybusa związana jest z Rosją. Polski piłkarz nieprzerwanie mieszka tam od 2017 roku, od kiedy podpisał kontrakt z Lokomotiwem Moskwa. W klubie występował przez pięć lat, zaliczając 102 występy na boisku, i strzelając dwa gole. Potem były mniej udane przygody ze Spartakiem Moskwa oraz Rubinem Kazań.
W międzyczasie rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę, lecz Rybus odmówił powrotu do Polski. Tłumaczył, że na miejscu ma rodzinę - żonę oraz dwóch synów - i przez wzgląd na nich nie planuje wyjeżdżać z Rosji.
Wiele jednak się zmieniło, także prywatnie. Maciej rozwiódł się z Laną, a do mediów docierają wiadomości, wedle których jest bliski przenosin do Łowicza. Sam zainteresowany zabiera głos.
Maciej Rybus potwierdza. Szykuje się powrót na polskie boiska
Z informacji Faktu wynika, że działacze powracającego do 3. ligi Pelikana Łowicz zaoferowali Maciejowi Rybusowi grę w swoim klubie. Piłkarz odniósł się do tych doniesień.
W nagraniu zamieszczonym w klubowych mediach społecznościowych 36-latek opowiada, że razem z dziećmi przyjechał do Polski na wakacje i postanowił zaspokoić tęsknotę za piłką. Stąd pozytywnie odpowiedział na zaproszenie dyrektora sportowego Pelikana, Dawida Suta, do uczestnictwa w treningu.
"Stęskniłem się za piłką, bo trochę nie grałem i fajnie znowu poczuć tę murawę, na której stawiałem pierwsze kroki w swojej karierze" - opowiada Rybus.
Dyrektor sportowy namawia mnie, żebym 6 lipca zaczął przygotowania z drużyną Pelikana. Tak że jest i szansa i chęci
Wyjaśnia, że od roku nie grał i czuje głód piłki. A pomysł zakończenia kariery w Pelikanie, w którym przecież zaczynał, całkiem mu się podoba. "Myślę, że fajnie byłoby na koniec mojej przygody z piłką wrócić tutaj i podziękować tym ludziom w Łowiczu za wsparcie" - oświadcza.
Pytany wprost, czy kibice Pelikana mogą spodziewać się ponownych występów Rybusa w barwach klubu, piłkarz odpowiada wprost. "Jest szansa taka, nawet duża" - podsumowuje.
Problemy zdrowotne Rybusa. A potem zwrot akcji
Od 2024 roku Maciej Rybus nie występuje na boiskach najwyższej rosyjskiej klasy rozgrywkowej. Po drodze zaliczył przygodę w amatorskiej Winline Media League, grając w drużynie FC 10, i tam nabawił się kontuzji. W efekcie musiał przejść operację przepukliny pachwinowej.
Pod koniec zeszłego roku stanowczo oświadczył, że nie jest gotowy do powrotu do futbolu. "Jeszcze nie do końca wyzdrowiałem. Ból nadal jest. Mogę iść na siłownię i grać w padla, ale to wszystko. Nie mogę nawet grać w piłkę nożną z dziećmi. Ból pojawia się natychmiast" - opowiadał dla Metaratings.ru.
Niestety, nie mam teraz czasu na piłkę nożną. Być może moja kariera już się skończyła
Teraz jednak doszło do dość zaskakującego zwrotu akcji. Wygląda na to, że Maciej Rybus lada chwila wróci na polskie stadiony.










