Reklama

Reklama

Poruszająca relacja Zbigniewa Bońka. "Teść syna był na intensywnej terapii"

Zbigniew Boniek w rozmowie z RMF FM ujawnił, że jego rodzina została dotknięta koronawirusem. Zakażony został jego syn, a teść syna znalazł się nawet na oddziale intensywnej terapii.

Zbigniew Boniek był we wtorkowy poranek gościem Roberta Mazurka w RMF FM. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej opowiadał o apelu do premiera, by częściowo otworzyć stadiony dla kibiców. Rząd zgodził się na otwarcie ich od 19 czerwca. Obiekty nie będą mogły być zapełnione bardziej niż 25 proc. pojemności stadionu.

Prezes przyznał także, że jego rodzina została dotknięta przez COVID-19.

- Miałem w rodzinie przypadki. Miałem syna, który się zaraził, ale to było w sposób bardzo lekki. Teść syna był na intensywnej terapii, (...) wyszedł z tego - przyznał.

Reklama

 Jak dodał, od 7 marca dzień w dzień jest w PZPN i nigdzie nie wyjechał, "bo nie było możliwości". 

- Jak wrócę do Włoch, to pierwsze, co zrobię, to będę musiał też pójść na cmentarz do moich znajomych, bo czterech-pięciu niestety już nie ma - stwierdził ze smutkiem prezes PZPN. 

W piątek na konferencji prasowej przed stadionem PGE Narodowy premier Mateusz Morawiecki razem z minister sportu Danutą Dmowską-Andrzejuk oraz prezesem PZPN przedstawili plan powrotu kibiców na trybuny.

Od 19 czerwca kibice będą mogli wrócić na stadiony Ekstraklasy, 1. ligi, 2. ligi oraz Ekstraligi żużlowej. Zapełnienie stadionu nie będzie mogło jednak przekraczać 25 procent.

Chcemy przekazać wiadomość, jakiej niewielu się spodziewa. Możliwy będzie powrót kibiców w odpowiednich procedurach. Jeszcze dziś rozmawialiśmy z prezesem i powrót będzie możliwy od 19 czerwca - powiedział Morawiecki.

- Dziś ruszają też treningi Ekstraligi żużlowej. Od jutra można uczestniczyć w rozgrywkach sportowych na świeżym powietrzu do 150 osób. Odmrażanie sportu to także powrót siłowni i basenów - oznajmiła minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.

- Dlaczego 19 czerwca? Bo rząd zgodził się rozszerzyć nasz projekt do 25 proc. pojemności stadionu. To duża różnica, bo w tej sytuacji mamy już do czynienia z imprezą masową - skomentował Boniek. Dodał także, że kibice będą mogli wchodzić nie tylko na stadiony piłkarskie, ale i żużlowe.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje