Polska drużyna wpadła w trans. Bohater wybrał grę dla III Rzeszy

Maciej Słomiński

Maciej Słomiński

Kibice niosą na rękach Władysława Szczepaniaka (na pierwszym planie) i Ernesta Wilimowskiego
Kibice niosą na rękach Władysława Szczepaniaka (na pierwszym planie) i Ernesta WilimowskiegoNarodowe Archiwum Cyfrowe
Szczęśliwi polscy kibice po meczu z Węgrami 27 sierpnia 1939 r.
Szczęśliwi polscy kibice po meczu z Węgrami 27 sierpnia 1939 r.NACNarodowe Archiwum Cyfrowe

Zobacz również:

Szkockie posiłki

- "Ezi" uwielbiał uroki życia i niekoniecznie zawsze prowadził się jak należy w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Tak się złożyło, że w przed meczem z Węgrami zabalował na (ulicy) Plebiscytowej i... zasnął na stole bilardowym. Kompani zadbali o niego - zaprowadzili na Dworcową i półprzytomnego ulokowali w nocnym pociągu jadącym do stolicy. "Ezi" miał czas wytrzeźwieć... Z Węgrami strzelił trzy gole, a czwarty padł z karnego po faulu na nim. Polska wygrała 4-2 - pisał Paweł Czado.

Ku pokrzepieniu serc

Zobacz również:

Reprezentacja Polski przed ostatnim meczem przed II Wojną Światową - 4-2 z Węgrami
Reprezentacja Polski przed ostatnim meczem przed II Wojną Światową - 4-2 z WęgramiNACNarodowe Archiwum Cyfrowe

Polska - Węgry 4-2 (1-2)

Ernest Wilimowski - najwybitniejszy strzelec w historii polskiego futbolu. WideoINTERIA.TV