Polka idzie na rekord, to prawdziwa sensacja. Oficjalny komunikat o krok
Ewa Pajor jest obecnie bezsprzecznie jedną z najlepszych polskich piłkarek, a wkrótce ma przenieść się z Wolfsburga do Barcelony. 27-latka jest u progu hitowego transferu, co stanowi wielkie wydarzenie w świecie kobiecego futbolu. Dziennikarka "AS-a", Maria Tikas ujawniła kolejne interesujące szczegóły głośnej transakcji. Pajor ma zostać jedną z najlepiej opłacanych zawodniczek FC Barcelona Femeni.

Niemieckie media w ostatnich dniach odpaliły prawdziwą transferową bombę - latem najlepsza obecnie polska piłkarka, Ewa Pajor ma zamienić Wolfsburg na FC Barcelona Femeni. Kwota transferu reprezentantki Polski ma być rekordowa. Mowa nawet o 500 tysiącach euro. To 50 tys. euro więcej, aniżeli niedawno miał wypłacić Bayern Monachium za Lenę Oberdorf - koleżankę Ewy Pajor z szatni Wolfsburga.
"Wolfsburger Allgemeine Zeitung" poinformował, że o transfer Pajor zabiegały również Paris Saint-Germain, czy Manchester United. Polka zdecydowała się jednak na przenosiny do Barcelony, która nieprzerwanie od czterech lat sięgała po mistrzostwo Hiszpanii.
Pajor ma opuścić Wolfsburg po dziewięciu owocnych latach, w których pięciokrotnie sięgała po mistrzostwo Niemiec, a osiem razy wygrywała krajowy puchar. Polka dla "Wilków" strzeliła aż 130 bramek i zapisała się na złotych kartach niemieckiego klubu. Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce dołączy ona do Roberta Lewandowskiego i będzie reprezentowała barwy "Blaugrany".
Ewa Pajor zarobi w Barcelonie fortunę. Większą gażę otrzyma tylko Alexa Puetellas?
Maria Tikas, dziennikarka "AS-a" przekonuje, że FC Barcelona zamierza docenić Ewę Pajor finansowo. Jak wynika z informacji Piotra Koźmińskiego, Polka ma w stolicy Katalonii zarabiać nawet 500 tysięcy euro za sezon. Stałaby się tym samym jedną z najlepiej opłacanych zawodniczek w zespole. Potwierdza to ekspertka od kobiecego futbolu.
Teraz Alexia Putellas ma na stole ofertę przedłużenia umowy z Barceloną z pensją 600 tysięcy euro rocznie. To pokazuje, że zarobki Pajor byłyby na poziomie top w klubie.
- Klub od dłuższego czasu szuka do ataku zawodniczki "killerki", która potrafi zdobywać dużo goli. Typowej "dziewiątki". Wprawdzie było wytypowanych kilka innych piłkarek, którym w innych klubach kończyły się kontrakty, ale ostatecznie Barcelona nie doszła po porozumienia z żadną z nich. A że miała zaoszczędzonych trochę pieniędzy, bo nie robiła ostatnio transferów gotówkowych, to może sobie pozwolić, aby zapłacić za Pajor - dodaje dziennikarka.
Już pod koniec ubiegłego roku media wieszczyły odejście Pajor z Wolfsburga. Mimo wielu atrakcyjnych ofert napastniczka pozostała wierna Wolfsburgowi i nie zdecydowała się na transfer. Wówczas operacja wyniosłaby jeszcze więcej. W czerwcu klauzula odstępnego 27-latki spadnie do 500 tysięcy euro, a z tego faktu postanowiła skorzystać Barcelona, która przekonała Polkę do przenosin.
FC Barcelona Femeni jest liderem żeńskiej ekstraklasy w Hiszpanii - podopieczne Jonatana Giraldeza mają na ten moment dokładnie osiem punktów przewagi nad drugim Realem Madryt. Jednocześnie zachowują szanse na potrójną koronę w bieżącej kampanii - w Lidze Mistrzów niebawem zmierzą się w półfinale z Chelsea, z kolei 18 maja zagrają w finale Pucharu Królowej z Realem Sociedad.












