Polak "czaruje" w egzotycznej lidze. Taka asysta, a potem porównanie do legendy
Tymoteusz Puchacz kilka miesięcy temu zdecydował się na nietypowy ruch w swojej karierze. 27-latek postawił na egzotyczny kierunek i związał się z Sabah Baku. Wychowanek Lecha Poznań zbiera dobre recenzje w Azerbejdżanie, a we wtorkowym meczu z Gabalą ponownie błysnął. Komentator porównał go do absolutnej legendy futbolu.

Tymoteusz Puchacz w sezonie 2024/25 był związany z Holstein Kiel, a następnie wypożyczony do Plymouth Argyle. Polak nie zawojował ani 2. Bundesligi ani też angielskiej Championship. Oba kluby 27-latka zanotowały spadki do niższej ligi, a on sam rozpoczął poszukiwania nowego pracodawcy.
Puchacz jednym z liderów Sabah Baku
Bardzo długo wydawało się, że wróci do PKO BP Ekstraklasy. Wśród potencjalnych pracodawców wymieniało się Lecha Poznań i GKS Katowice. Tymczasem we wrześniu trafił do Sabah Baku, który występuje w azerskiej ekstraklasie.
Wielu kibiców mówiło, że tym samym zamknął sobie drogę do reprezentacji Polski, a także do zrobienia nieco większej kariery. Tymczasem Puchacz i jego Sabah Baku spisują się świetnie w sezonie 2025/26. Zespół zmierza po pierwsze mistrzostwo kraju, mając siedem punktów przewagi nad Karabachem Agdam, który rozegrał jedno spotkanie mniej. Ponadto Sabah ma również chrapkę na krajowy puchar. Kilka dni temu zespół awansował do finału rozgrywek, eliminując FK Gabala po rzutach karnych. W regulaminowym czasie gry było 2:2, po dogrywce 3:3, a dwie bramki strzelił właśnie Puchacz.
Błysk Polaka w egzotycznej lidze. Dwie asysty i porównanie do legendy
We wtorkowe popołudnie Sabah walczyło o kolejne ligowe punkty. Jego rywalem ponownie była Gabala, ale mecz wyglądał zupełnie inaczej niż ten sprzed kilku dni. Gospodarze wygrali 7:1, a o Puchaczu ponownie zrobiło się głośno. Polak zanotował dwie asysty. Szczególnie ta przy golu na 3:0 była przepięknej urody. 27-latek piętką zagrał piłkę do wbiegającego w pole karne Joy-Lance'a Mickelsa, a ten bez problemu pokonał bramkarza gości. Jak zauważył Adam Żmudziński, który bacznie śledzi poczynania Puchacza, komentator meczu porównał jego zagranie do tych, które w trakcie swojej kariery prezentował Ronaldinho.
27-latek zaliczył także asystę przy golu na 7:0. Polak dośrodkował na głowę Rahman Dashdamirova, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku.
Puchacz w 21 meczach tego sezonu ma na swoim koncie osiem asyst. Przed Polakiem i jego Sabah teraz wyjazdowe spotkanie z Imisli FK, które plasuje się na 9. pozycji w ligowej tabeli.













