Polacy zaatakowani tuż przed meczem, przykry incydent w Madrycie. Wszystko się nagrało
Już w czwartek Lech Poznań w Madrycie zmierzy się z Rayo Vallecano w ramach 3. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji. W stolicy Hiszpanii panuje bardzo napięta sytuacja, a przed spotkaniem doszło już do starć kibiców. Niebezpieczne sceny spotkały także dziennikarzy Kanału Sportowego. Dominik Piechota i Daniel Sobis zostali przegonieni sprzed budynku, gdzie trwał jeden z programów.

Polskie kluby kolejny raz staną do walki w rozgrywkach Ligi Konferencji. Podczas 3. kolejki fazy ligowej Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe ze słoweńskim Celje, Jagiellonia Białystok udała się do Macedonii Północnej, gdzie zagra z Shkendiją, Raków Częstochowa w Pradze rywalizować będzie z tamtejszą Spartą. Najtrudniejsze zadanie zdecydowanie będzie mieć mistrz Polski Lech Poznań. Zawodnicy Nielsa Frederiksena o punkty do tabeli zawalczą z przedstawicielem La Liga Rayo Vallecano.
Tamtejszy zespół prezentuje niezłą piłkę i będzie faworytem spotkania. Co ciekawe, w stolicy Hiszpanii panuje dość napięta atmosfera. W środowy wieczór w Madrycie doszło do walki kiboli Lecha i Rayo. Według wieści przekazanych przez Szymona Janczyka ranna została co najmniej jedna osoba.
Co więcej, do nieprzyjemnych scen z udziałem Polaków doszło także w czwartek, a wszystko uchwyciły kamery.
Polscy dziennikarze zaatakowali, zrobiło się niebezpiecznie
Podczas jednego z programów przedmeczowych Kanału Sportowego w Madrycie dziennikarze Dominik Piechota i Daniel Sobis spacerowali oraz dyskutowali o meczu. W pewnym momencie znaleźli się przed Mecado de Numancia, czyli jednym z tamtejszych bazarków, jak tłumaczył pierwszy ze wspomnianych.
- To bazarek, gdzie ludzie przychodzą sobie kupić warzywa, owoce, ryby. Klimatyczne miejsce. Tu także spotykają się kibice, by wypić sobie piwko przed meczem - tłumaczył.
Piechota wskazał również, że w okolicach, które przemierzali, nie było zbyt wielu osób. W pewnym momencie okoliczności zupełnie się zmieniły. Z budynku wyszedł mężczyzna, który dość niegrzecznie potraktował duet z Polski.
Krzyknął do nich "fuera", czyli z hiszpańskiego "wynocha" i gestykulował, aby Ci szybko się przemieścili w inne miejsce. Dziennikarze bez zbędnych dyskusji zrobili to. Po chwili opisali swoje odczucia odnośnie do całej sytuacji.
- Zostaliśmy wygonieni bardzo mocno, czyli nie są tutaj gościnni. Najpierw sobie odejdziemy trochę stąd, więc nie zostaliśmy przyjęci bardzo dobrze. Dobra, spokojnie, żyjemy - powiedział.
Spotkanie Rayo Vallecano - Lech Poznań rozpocznie się już o 21:00. Relację tekstową "na żywo" z tego starcia będzie można śledzić w serwisie Interii Sport.
















