Polacy na ustach Portugalczyków. Tak nazwali Kiwiora i Bednarka
FC Porto w świetnym stylu zakończyło 2025 rok. Drużyna Francesco Farioliego pokonała u siebie AFS 2:0. W podstawowym składzie znów oglądaliśmy naszych rodaków - Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Jak tym razem spisali się defensorzy reprezentacji Polski? Wystarczy spojrzeć na opinie portugalskich dziennikarzy, którzy kolejny raz zachwycają się biało-czerwonym duetem.

W pierwszej części sezonu FC Porto kompletnie zdominowało portugalską ligę. W poniedziałek 29 grudnia ekipa Farioliego w 16. kolejce zmierzyła się u siebie z szorującym po dnie tabeli AFS. Tym razem obyło się bez niespodzianki.
Gospodarze przeważali przez niemal przez pełne 90 minut. Ostatecznie dwa trafienia zanotował Hiszpan Samu, który zapewnił swojemu zespołowi kolejne trzy punkty. W ten sposób na koniec roku Porto jest liderem, mając na koncie 46 oczek, na które złożyło się 15 zwycięstw, jeden remis i zero porażek.
W Portugalii głośno o Kiwiorze i Bednarku. Wszystko po tym, co zrobili w meczu Porto
Trener "Smoków" na pozycjach stoperów ufa przede wszystkim dwóm zawodnikom - Janowi Bednarkowi i Jakubowi Kiwiorowi, którzy zasili drużynę latem. W starciu z AFS "polski beton" znów rozegrał całe spotkanie, wykazując się najwyższą jakością.
25-latek wypożyczony z Arsenalu mógł nawet wpisać się na listę strzelców. "Porto z czasem próbowało zaskoczyć rywali atakiem pozycyjnym, jednakże nic z tego nie wynikało. Świetną szansę miał także Jakub Kiwior. Polak otrzymał idealne dośrodkowanie z rzutu wolnego, ale uderzył niecelnie. W ten sposób pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0" - relacjonował Paweł Nowak z Interii Sport.
Ostatecznie oglądaliśmy to, co zwykle, kiedy po murawie biegają Kiwior i Bednarek. Nasi kadrowicze zapewniali solidność w defensywie, a oprócz tego zgrabnie potrafili wyprowadzać piłkę z własnej połowy. Nic dziwnego, że portugalskie media znów nie szczędzą im pochwał.
"Coraz bardziej staje się szefem defensywy Porto, wybrany przez trenera, ale za zgodą kolegów z drużyny. W ten sposób narzuca się każdemu przeciwnikowi" - pisze dziennik "A Bola" o Bednarku, przyznając mu notę "7" w dziesięciopunktowej skali.
"Aves SAD zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ligowej, ale tak samo byłoby z bezpośrednim rywalem. Świetny wślizg na Perei (23'). Odebrał Kolumbijczykowi kluczową rolę, a ten będzie musiał jeszcze dowiedzieć się, jak…" - dodano.
Na taką samą ocenę mógł liczyć jego młodszy kolega z reprezentacji. "Oprócz umiejętności defensywnych, bardzo lubi budować akcje, jest niezwykle przydatny dla drużyny, która często mierzy się ze zbyt hermetycznymi blokami obrony" - czytamy. Noty kolejno "7,6" i "7,3" Bednarek i Kiwior otrzymali od ekspertów zerozero.pt. Mówiąc krótko, był to kolejny bardzo dobry mecz w wykonaniu polskiego duetu, który wraz z każdym spotkaniem rozkwita w barwach portugalskiego hegemona.














