Pogonili go z Ekstraklasy, miał zostać selekcjonerem. Żenujący finał castingu
Igor Jovicević zniknął z listy kandydatów na selekcjonera reprezentacji Ukrainy. Były trener Widzewa nie będzie uwzględniany przy obsadzie szefa kadry, ponieważ krajowej federacji... "nie stać na tak drogiego trenera". Chodzi o szkoleniowca, który w ubiegłym miesiącu został zwolniony z posady w łódzkim klubie, zostawiając zespół na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli.

Ukraina nie zagra w tegorocznym mundialu. Podobnie jak Polska, w fazie barażowej musiała uznać wyższość Szwedów. To był koniec selekcjonerskiej misji Serhija Rebrowa.
Jednym z pretendentów do objęcia drużyny narodowej - całkiem poważnym - był Igor Jovicević. Niedawny trener Widzewa Łódź zniknął jednak z listy kandydatów. O przyczynach takiego stanu rzeczy pisze serwis Sport.ua.
Igor Jovicević nadal na rozdrożu. W marcu pogonili go z Ekstraklasy, teraz nie chcą go Ukraińcy
Chorwat objął ekipę Widzewa w połowie października ubiegłego roku. Na powitalnej konferencji prasowej obiecywał nawiązanie do najwspanialszych lat w historii klubu. Na stanowisku wytrwał jednak niespełna pięć miesięcy.
Został zwolniony 5 marca po porażce z GKS-em Katowice w Pucharze Polski. W lidze zostawił drużynę na przedostatniej pozycji w tabeli. Średnia zdobytych punktów na mecz - z zespołem, na który latem wydano gigantyczne pieniądze - wyniosła w jego przypadku ledwie 0,93.
W Łodzi czekają niecierpliwie, aż 52-letni trener znajdzie nową pracę. Dopóki się to nie stanie, nadal muszą wypłacać mu comiesięczną pensję. Umowa obowiązuje do połowy 2027 roku.
Nie zdecydowano się na rozwiązanie kontraktu, ponieważ wiązałoby się to z koniecznością wypłaty odszkodowania w wysokości rocznych zarobków. W tym przypadku to 900 tys. euro (3,8 mln zł).
Przez moment wydawało się, że problem Widzewa rozwiążą Ukraińcy. Już wiadomo, że tak się nie stanie. Znów poszło o pieniądze. Jovicević okazał się za drogi. Sport.ua nie podaje jednak, ile jako selekcjoner chciał zarabiać.
Chorwat miał podstawy, by żądać sowitych apanaży. Na Ukrainie nie jest postacią anonimową. Prowadził tam Karpaty Lwów, Dnipro, a także Szachtara Donieck. Z tym ostatnim klubem zdobył tytuł mistrza kraju i wprowadził go do fazy pucharowej Ligi Europy.












