Reklama

Reklama

Podolski: Peszko byłby "mistrzem Polski"

- My zawsze walczymy do końca. W pierwszej połowie mieliśmy wiele sytuacji. Już wtedy mogliśmy zapewnić sobie zwycięstwo, ale w sumie uważam wynik 2-2 za satysfakcjonujący - powiedział napastnik reprezentacji Niemiec Lukas Podolski po towarzyskim meczu z Polską.

"Polscy piłkarze grali umiejętnie z kontrataku, świetnie spisał się również Wojciech Szczęsny. Mój kolega klubowy z FC Koeln Sławomir Peszko miał trzy dogodne okazje. Gdyby je wykorzystał, byłby "mistrzem Polski". My na razie jeszcze nie rozmawialiśmy z trenerem Loewem. Na pewno po powrocie do hotelu będziemy omawiać to spotkanie" - dodał Podolski.

Miroslav Klose napastnik reprezentacji Niemiec: "Po zwycięstwie nad Austrią, którym zapewniliśmy sobie awans do Euro-2012, próbowaliśmy utrzymać wysoki poziom koncentracji, ale okazało się, że nie do końca to się udało. To jasne, że stać nas na lepszą grę".

Reklama

Thomas Mueller pomocnik reprezentacji Niemiec: "W pierwszej połowie zawiedliśmy w ataku, a w drugiej błędy przytrafiły się w defensywie. W sumie 2-2 trzeba uznać za sprawiedliwy wynik".

Damien Perquis obrońca reprezentacji Polski: "Wspaniale było tutaj zadebiutować, na pięknym stadionie i przy świetnej atmosferze stworzonej przez kibiców. Mieliśmy kilka znakomitych sytuacji, dobrze wyprowadzaliśmy kontrataki. Oczywiście Niemcy pokazali, że są bardzo silną drużyną. Słowa podziękowania należą się naszemu bramkarzowi, który bronił w niewiarygodnych sytuacjach. Ten dobry wynik to w dużej mierze jego zasługa".

Ludovic Obraniak pomocnik reprezentacji Polski: ""Dziękuję" Niemcom, że nie zagrałem. O wszystkim dowiedziałem się dosłownie dziesięć minut przed rozpoczęciem spotkania. Miałem wystąpić na stadionie w Gdańsku, ale Niemcy zgłosili protest. Według nich nie powinienem grać, ponieważ w poprzednim towarzyskim meczu, z Meksykiem, dostałem czerwoną kartkę za faul bez piłki. Zagrozili, że zgłoszą sprawę do światowej federacji. Jeśli chodzi o moich kolegów z reprezentacji, to spisali się naprawdę dobrze. Nie ustępowali słynniejszej drużynie, zasłużyli na pochwały".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje