Reklama

Reklama

Podczas mundialu w Brazylii piłkarze będą grali "Brazucą"

Brazuca - tak nazywa się piłka, którą będą grali za dwa lata piłkarze w mistrzostwach świata w Brazylii. Wyboru dokonali kibice, którzy zostali o to poproszeni przez producenta. Głosowanie odbywało się drogą internetową.

Udział w ankiecie wzięło ponad milion fanów. Aż 70 procent z nich oddało głos na Brazucę. Zdecydowanie mniejszym powodzeniem cieszyły się dwie pozostałe nazwy Bossa Nova i Carnavalesca.

Wszystkie trzy portugalskie wyrażenia odnoszą się do brazylijskiej kultury. Mają one formę żeńską, ponieważ gospodarze kolejnego mundialu traktują piłkę jak kobietę, o którą należy dbać i troszczyć się.

Mianem "Carnavalesca" określa się osobę uczestniczącą w słynnym karnawale, "bossa nova" to brazylijski styl muzyczny spopularyzowany w Rio de Janeiro w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, z kolei "Brazuca" to termin używany w slangu, którym w żartobliwym tonie Brazylijczycy określają samych siebie.

Reklama

Pomysł nadawania nazwy piłce, która używana jest podczas mistrzostw świata, pojawił się przy okazji imprezy w 1970 roku w Meksyku. Zyskała ona wówczas miano Telstar. Cztery lata później w Niemczech futboliści mieli do dyspozycji dwie wersje: Telstar oraz Telstar Chile.

W Argentynie (1978) postawiono na Tango, zaś w Hiszpanii (1982) używano zmodernizowanego modelu Tango Espana. W turnieju, który rozgrywano 26 lat temu w Meksyku, piłkarze biegali za Azteką, a w kolejnym we Włoszech - za Etrusco.

W 1994 roku na stadionach w Stanach Zjednoczonych grano Questrą, a we Francji (1998) używano Tricolore. W czasie mundialu, którego gospodarzem były Korea Południowa i Japonia (2002), gole strzelano Fevernovą, natomiast w Niemczech (2006) zawodnicy do dyspozycji mieli Teamgeist. Piłka ostatniego turnieju w RPA to z kolei Jabulani.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje