Reklama

Reklama

P​łażyński: Władze Starogardu Gdańskiego nie liczą się z prawem

Władze Starogardu Gdańskiego zupełnie nie liczą się z prawem, bezkarnie je lekceważą i bezczelnie łamią - mówił w piątek poseł PiS Kacper Płażyński. Według niego w mieście doszło do nieprawidłowości przy podziale pieniędzy na działalność klubów sportowych. Miasto uważa, że oskarżenia posła są bezpodstawne.

"W Starogardzie Gdańskim doszło do poważnych nieprawidłowości przy dysponowaniu pieniędzmi publicznymi, jeśli chodzi o dotację dla lokalnych klubów sportowych" - oświadczył poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński na konferencji prasowej zorganizowanej w tym mieście.

Reklama

Poinformował, że o interwencję w tej sprawie poprosił go prezes klubu piłkarskiego Beniaminek 03 Marcin Kaszubowski.

Jak powiedział polityk, pula pieniędzy przeznaczona na dofinansowanie działalności starogardzkich klubów sportowych na szkolenie młodzieży wynosi 285 tys. zł. Wyjaśnił, że zgodnie z uchwałą Rady Miasta Starogardu Gdańskiego, która określa warunki i tryb finansowania zadań z zakresu wspierania rozwoju sportu, 18 proc. tych pieniędzy, czyli 51 tys. 300 zł powinny otrzymać te kluby, które miały szczególne osiągnięcia sportowe w 2019 r.

"Jedynym klubem, który aplikował o te środki i spełnił wymagania, jest Beniaminek 03. Tymczasem Beniaminek otrzymał 15 tys. 830 zł, a Klub Piłkarski Starogard (KPS), który nie spełnił kryteriów - 35 tys. 470 zł" - mówił Płażyński.

Poseł złożył w piątek w urzędzie miasta pismo, w którym pyta prezydenta Janusza Stankowiaka m.in. o to, jakimi kryteriami kierowano się przy podziale dotacji. Poprosił też o przedstawienie pełnej dokumentacji konkursowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje