Reklama

Reklama

Platini pod wrażeniem, ale przyśle swoich szpiegów

- Po obejrzeniu czterech stadionów i czterech lotnisk, a także infrastruktury mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym prezydentem i jestem przekonany, że turniej przebiegnie pomyślnie - powiedział szef UEFA Michel Platini podczas wizyty na Stadionie Narodowym.

Prezydent UEFA spotkał się w Warszawie z władzami stolicy, zapoznał się ze stanem prac na lotnisku i zwiedził budowę Stadionu Narodowego. W loży prezydenckiej głównej polskiej areny mistrzostw uczestniczył także w obradach Komitetu Wykonawczego, który omawiał stan przygotowań w Polsce. Podczas krótkiego spotkania z mediami kurtuazyjnie podziękował polskim władzom, gospodarzom miast, polskiej federacji piłkarskiej, a szczególnie wszystkim tym, którzy budowali stadiony za zaangażowanie i wkład pracy w przygotowania.

Oceniając stan gotowości do przyszłorocznego turnieju Platini przyznał, że w przeszłości "były górki i dołki", ale dotyczyło to Ukrainy, bowiem nigdy nie było wątpliwości, że Polska wywiąże się ze swych zobowiązań. "Na Ukrainie pojawiły się w pewnym momencie tak poważne problemy, że zastanawialiśmy się czy nie będzie konieczności rozgrywania meczów na dwóch stadionach. W ostatnim czasie Ukraińcy bardzo się jednak postarali i większość problemów została pomyślnie rozwiązana" - powiedział prezydent UEFA.

Reklama

Jak podkreślił Michel Platini "stadiony, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, są fantastyczne", sprawnie przebiegają prace na lotniskach i te dwa najważniejsze obszary przygotowań nie budzą niepokoju. Pytany o stan polskich dróg zauważył, że przez dwa dni nie był w stanie odwiedzić czterech miast korzystając z samochodu, dodając żartobliwie, że przy okazji "przyśle swoich szpiegów, którzy sprawdzą jak wyglądają polskie drogi".

Gospodarze warszawskiego spotkania nie zaniedbali okazji, aby zaprezentować delegacji UEFA jak funkcjonuje ruchomy dach stadionu. Platini i towarzyszące mu osoby z zainteresowaniem obserwowali, jak nad płytą przyszłego boiska rozwija się ogromna płachta membrany, a dodatkowych atrakcji dostarczyła aura. Dosłownie kilka minut po tym jak dach przykrył cały stadion lunął ulewny deszcz i spadł grad. Kilkuminutowa nawałnica udowodniła, że lekka, ruchoma konstrukcja spełnia swoje zadanie, choć w kilku miejscach woda poleciała na trybuny. Prezes NCS wyjaśnił szybko, że w czterech miejscach celowo pozostawiono w dachu otwory niezbędne do zakończenia prac montażowych, ale w przyszłości zostaną one dokładnie uszczelnione.

Szef europejskiej centrali piłkarskiej, pytany o swoją opinię o warszawskim obiekcie, rozejrzał się wokół, zatrzymując wzrok na betonowej płycie, na której w przyszłości rozłożona zostanie murawa. "Poczekajmy na murawę. We Wrocławiu miałem okazję wejść na boisko i strzelić dwa gole. To jeszcze nie stadion. Dla mnie stadion to boisko, którego tu jeszcze brakuje" - powiedział.

Podczas spotkania z prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz Platini wysłuchał informacji o przygotowaniach miasta do Euro 2012. "Przedstawiliśmy wszystko co ze strony miasta robimy wokół stadionu, mówiliśmy o planach organizacji ruchu wokół stadionu, komunikacji miejskiej, połączeniu kolejowym lotniska z centrum, przygotowaniach szpitali i organizacji opieki medycznej" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Dowiedz się więcej na temat: Michel Platini | UEFA | euro-2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje