Reklama

Reklama

Piranie kontra Grzegorz Krychowiak. Zachwyty nad sylwetką żony

Grzegorz Krychowiak bardzo aktywnie spędza wakacje – z Wysp Galapagos przeniósł się właśnie nad Amazonkę i m. in. polował na piranie.

Pomocnik reprezentacji Polski ma za sobą sezon pełen wrażeń, nie zawsze pozytywnych. Latem przeszedł z Łokomotiwu Moskwa do FK Krasnodar. Trzy tygodnie po ataku Rosji na Ukrainę odszedł z tego klubu i trafił do AEK Ateny. Ponad trzy miesiące nie grał w meczach o punkty, a przed reprezentacją Polski był baraż ze Szwecją o awans na mistrzostwa świata.

Bohater meczu ze Szwecją

Czesław Michniewicz, trener Biało-czerwonych powołał go, ale w tym kluczowym spotkaniu usiadł na ławce rezerwowych. Wszedł po przerwie i po faulu na nim Robert Lewandowski strzelił na 1-0. Polska ostatecznie wygrała 2-0 i awansowała na mundial w Katarze.

Reklama

Krychowiak wrócił do Grecji i dokończył rozgrywki w AEK. A na koniec sezonu zagrał jeszcze w trzech meczach Ligi Narodów. W reprezentacji wystąpił już 91 razy.

Krychowiak zwiedza Amerykę Południową

Na razie nie wiadomo, gdzie Krychowiak zagra w nowym sezonie. Skończyło się jego wypożyczenie do AEK i teoretycznie jest znów zawodnikiem FK Krasnodar. Tyle że FIFA właśnie przedłużyła do 30 czerwca 2023 roku możliwość tymczasowych wypożyczeń dla zagranicznych piłkarzy związanych z rosyjskimi i ukraińskimi klubami.

Krychowiak postanowił na razie odciąć się od dywagacji, gdzie zagra w przyszłym sezonie i kilka dni temu poprzez media społecznościowe pokazał, gdzie wypoczywa. Pierwszy meldunek był z Wysp Galapagos należących do Ekwadoru. Teraz 32-letni pomocnik przeniósł się nad Amazonkę. Właśnie wrzucił zdjęcia z wycieczki po rzece. Pochwalił się, że zobaczył różowe delfiny i łowił piranie. "Wspaniałe doświadczenie" - napisał.

Zachwyty nad Celią

Krychowiakowi towarzyszy żona Celia. Jej zdjęcia były dużo odważniejsze w kwestii odsłaniana ciała. W komentarzach nie brakuje opinii typu: "Jesteś moją motywacją do ćwiczeń".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL