Reklama

Reklama

Piłkarze z Togo mieli wygrać 11-0 i wygrali!

Niesamowite spotkanie przydarzyło się drużynie Gbikinti Bassar. Broniąca się przed spadkiem ekipa ekstraklasy Togo potrzebowała wygrać ostatni mecz 11-0 i dziwnym trafem udało się jej to, w meczu z Maranathą, co zapewniło gospodarzom utrzymanie! Przypomina się historia z 1993 r., gdy w Polsce Legia pokonała Wisłę 6-0 w sprzedanym meczu.

Jeżeli Krzysztof Warzycha widziałby takie spotkanie przed meczem z Arką Gdynia, to mógłby powiedzieć swoim piłkarzom, że wszystko jest możliwe, a niemożliwe nie istnieje. Mecz, który był tak samo ważny dla drużyny z Togo, jak pojedynek Ruchu z Arką, doskonale zmotywował zawodników Gbikinti Bassar.

Reklama

Drużyna z Bassaru była zagrożona spadkiem do niższej ligi, a utrzymanie zapewniały miejsca od 1. do 10. Warto dodać, że Gbikinti grali z Maranathą, czyli z trzecią najlepszą drużyną sezonu. Warunkiem utrzymania w ekstraklasie Togo, było wygrać pojedynek 11-0 z drużyną, która jest na podium. A jednak Gbikinti, która okazała się bardzo skuteczna podołała temu wyzwaniu i wygrała 11-0.

Federacja Togo sprawdzała mecz, czy nie doszło do oszustwa. Nie znaleziono jednak dowodów na to, że mecz był ustawiony.

Podobną aferę mieliśmy w naszej ekstraklasie w 1993 r., gdy w wyścigu po mistrzostwo Polski Legia ograła na wyjeździe Wisłę Kraków 6-0, a ŁKS wygrał z Olimpią Poznań 7-1. PZPN pozbawił jednak Legię tytułu, na czym skorzystał Lech Poznań. 

MK




Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | sport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje