Reklama

Reklama

Piłkarskie MŚ kobiet. "Cieszynka" Alex Morgan zdenerwowała Anglików

Angielki odpadły w półfinale piłkarskich mistrzostw świata kobiet przegrywając z USA 1-2, ale ich kibiców bardziej zdenerwowała "cieszynka" amerykańskiej gwiazdy - Alex Morgan. Po strzeleniu gola świetnie się bawiła, udając, że pije filiżankę herbarty.

Czemu ten gest tak wkurzył Anglików? Na dobrą sprawę nie wiadomo, jakie przesłanie miała "cieszynka" Morgan.

Jedni przekonują, że po prostu lubi herbatę, inni, że naśmiewała się z rywalek, pokazując, że strzelenie im gola było równie łatwe i przyjemne, jak wypicie filiżanki herbaty.

Z kolei miłośnicy historii sugerują nawet, że był to gest hołdu dla uczestników herbatki bostońskiej, protestu Bostończyków przeciwko brytyjskiemu wyzyskowi kolonii w XVIII wieku.

Brytyjski dziennikarz Piers Morgan określił gest Morgan jako "wypowiedzenie wojny".

Reklama

Zdegustowana "cieszynką" była piłkarka reprezentacji Anglii i Juventusu Lianne Sanderson. - Możesz cieszyć się jak chcesz, ale według mnie było to bez gustu i nie powinna się tak zachować - skomentowała.

Co miała do powiedzenia Morgan? - Chciałam, żeby było ciekawie. Megan Rapinoe ma tak wiele sposobów celebrowania goli, a nikt nie pyta o nie, a gdy ja wymyślę jedną, to wszyscy chcą wiedzieć, o co chodzi - w ten sposób zbyła pytanie dziennikarzy.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: Alex Morgan | piłkarskie MŚ kobiet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje