Reklama

Reklama

Piłkarskie kluby z Krymu rozważają, czy dołączyć do ligi rosyjskiej

Dwa piłkarskie kluby z Krymu - Tawrija Symferopol i PFK Sewastopol - rozważają, czy po wydarzeniach politycznych na tym półwyspie zrezygnować z występów w ukraińskiej ekstraklasie i przenieść się w nowym sezonie do ligi rosyjskiej.

PFK Sewastopol jest gotowy dokończyć obecny sezon w rozrywkach ukraińskich, ale ma nadzieję, że UEFA i FIFA zgodzą się na dołączenie tego klubu do ligi rosyjskiej.

- Pracujemy nad pismem adresowanym do UEFA, FIFA i ukraińskiej federacji. Mamy stały kontakt z Tawriją. UEFA planuje spotkanie w Kazachstanie w dniach 24-25 marca. Prawdopodobnie wówczas zajmie się naszym wnioskiem. Istnieją różne przepisy UEFA, a my nie chcemy żadnych sankcji - podkreślił prezes klubu z Sewastopola Aleksander Krasilnikow.

Przedstawiciele obu drużyn podkreślają, że nie kontaktowali się dotychczas z Rosyjską Federacją Piłkarską (RFS), ponieważ czekali na polityczne decyzje.

Reklama

Ukraina nie uznaje niedzielnego referendum na Krymie, w którym prawie 97 procent uczestników zagłosowało za przyłączeniem republiki do Rosji.

Tymczasem parlament w Symferopolu zwrócił się do władz w Moskwie o przyjęcie Krymu w skład Federacji Rosyjskiej. Już we wtorek prezydent Rosji Władimir Putin podpisał traktat w tej sprawie.

- Nie otrzymaliśmy żadnych propozycji z RFS. Aby mieć podstawy do negocjacji, musimy poczekać, aż Krym oficjalnie zostanie włączony do Rosji - przyznał dyrektor sportowy klubu z Symferopola Aleksander Bojcan (jeszcze przed podpisaniem przez Putina traktatu o przyjęciu Krymu i Sewastopola w skład Federacji Rosyjskiej). Jak dodał, decydujące słowo w sprawie przyszłości obu klubów będzie należało do FIFA i UEFA.

Tawrija to pierwszy mistrz Ukrainy (1992) od czasu uzyskania przez ten kraj niepodległości w 1991 roku.

Ukraińska Federacja Piłkarska zamieściła na swojej stronie internetowej oświadczenie. "Jesteśmy świadkami niestabilnej sytuacji w naszym kraju, która - niestety - dotknęła także futbol. Ostatnie wydarzenia na Krymie sprawiły, że dwa tamtejsze kluby zastanawiają się nad swoją przyszłością. Władze ukraińskiej ekstraklasy rozważą sytuację i zrobią wszystko, aby te sprawy jak najlepiej uporządkować" - napisano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje