Reklama

Reklama

​Piłkarskie granie w cieniu konfliktu. W niedzielę finał

Na stadionach Kamerunu kończą się Mistrzostwa Narodów Afryki. W niedzielnym finale na Stade Ahmadou Ahidjo w Jaunde Maroko zagra wieczorem z Mali. O trzecie miejsce gospodarze grają dzisiaj z Gwineą. Marokańczycy bronią tytułu z 2018 roku.

African Nations Champions  (CHAN) to turniej dla piłkarzy, którzy na co dzień grają w lokalnych afrykańskich klubach. W założeniu ma promować graczy, którzy nie mają szansy przebicia się do tych prawdziwych reprezentacji, które są zdominowane przez zawodników występujących na co dzień w silnych europejskich klubach. 6 edycja Mistrzostw Narodów Afryki odbywa się w Kamerunie. Turniej miał być rozegrany w kwietniu zeszłego roku, ale z powodu pandemii koronawirusa wszystko się opóźniło.

W weekend koniec trzytygodniowego turnieju, podczas którego na trybunach byli obecni, w ograniczonej liczbie kibice. Wiele wskazuje na to, że CHAN ponownie wygra reprezentacja Maroka. Drużyna prowadzona przez Houcine Ammoutę idzie w tym turnieju jak burza. Tylko w dwóch pierwszych meczach te lokalne "Lwy Atlasu" miały problemy. Najpierw w grupie C jednobramkowa wygrana z Togo, a potem bezbramkowy remis z Rwandą. Kolejne mecze to już bramkowe festiwale. Na zakończenie zmagań w grupach zwycięstwo z Ugandą 5-2. W ćwierćfinale po dobrej grze pokonanie Zambii 3-1. Już w 40 minucie obrońcy tytułu sprzed 3 lat prowadzili trzema golami. W grze o wielki finał Marokańczycy rozgromili zaś w środę Kamerunu aż 4-0!

Reklama

Gwiazdą zespołu jest 24-letni napastnik Soufiane Rahimi, który na swoim koncie ma już 5 bramek i przewodzi najskuteczniejszym zawodnikom turnieju CHAN. Swoje dokładają też inni, jak choćby Mohemmed Ali Bemammer czy Ayoub El Kaabi, który mają po dwa trafienia. Dla Rahimiego z Raja Casablanca impreza w Kamerunie może być odskocznią do zagranicznego transferu. Już spekuluje się, że parol na niego zagiął klub ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Al-Ain FC. - Nikomu jeszcze nie udało się obronić tytułu w Mistrzostwach Narodów Afryki, chcemy być pierwsi, komu uda się ta sztuka. Mamy duża motywację, żeby tego dokonać, tym bardziej, że połowa składu, połowa kadry którą mamy na turnieju w Kamerunie, nie doświadczyła jeszcze takiego zwycięstwa. Teraz chcieliby, żeby taka wygrana była też ich udziałem - mówi Houcine Ammouta cytowany przez cafonline.com.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Rywalem jedenastki z Afryki Północnej będzie Mali. "Orły z Bamako" we wcześniejszych grach z rywalami wszystko rozstrzygali w serii jedenastek. Tak było w ćwierćfinale z Kongo i w półfinale z Gwineą. Oba te spotkania kończyły się po 120 minutach bezbramkowymi remisami, a w karnych Malijczycy wygrywali po 5-4. W niedzielę wieczorem staną naprzeciwko faworyzowanego Maroko.

Dodajmy, że dla Kamerunu Mistrzostwa Narodów Afryki, to próba generalna przed Pucharem Narodów, który dokładnie za rok odbędzie się w ich kraju. W tej największej sportowej imprezie Czarnego Lądu zagrają aż 24 reprezentacje, w których nie zabraknie tych największych gwiazd afrykańskiego futbolu z Sadio Mane i Mohamedem Salahem na czele.

Granie w Kamerunie toczy się w cieniu zbrojnego konfliktu. O swoje prawa walczy tam anglojęzyczna mniejszość. Szczególnie gorąco było w pobliżu stadionu w Limbe. Żeby się tam dostać trzeba było pokonać pięć punktów kontrolnych. Wokół rozstawione było wojsko, a i tak zdarzył się incydent. 26 stycznia, jak donoszą media, ładunek wybuchowy eksplodował niedaleko centrum treningowego, gdzie ćwiczyła reprezentacja Rwandy, ćwierćfinalisty turnieju CHAN. Trzech policjantów zostało rannych. 

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama