Reklama

Reklama

Piłkarska Polonia Bytom nieco dalej od upadłości

Zamykająca tabelę 2. ligi piłkarskiej Polonia Bytom spłaca zaległości i walczy o przetrwanie. - Sytuacja się nieco poprawiła, liczę, że wkrótce uda się doprowadzić do wycofania wniosku o upadłość klubu - powiedział prezes Jakub Snochowski.

Zamykająca tabelę 2. ligi piłkarskiej Polonia Bytom spłaca zaległości i walczy o przetrwanie. - Sytuacja się nieco poprawiła, liczę, że wkrótce uda się doprowadzić do wycofania wniosku o upadłość klubu - powiedział prezes Jakub Snochowski.

Jesienią sąd zaakceptował wniosek o ogłoszenie upadłości Polonii złożony przez firmę, która kilka lat temu świadczyła usługi księgowe. Klub jest jej winien ok. 200 tys. złotych.

To zmusiło działaczy nie tylko do porozumienia z wnioskodawcą, ale i wszystkimi innymi wierzycielami. Ogólne zadłużenie wynosiło ok. 6 mln złotych. W przypadku braku porozumień sąd wyznaczyłby likwidatora Polonii.

- Listopad, grudzień to bardzo zły moment do szukania pieniędzy, bo wszyscy planują już budżety na kolejny rok. Walczymy, co miesiąc spłacamy po kilkadziesiąt tysięcy z różnych tytułów. Musimy też równolegle znaleźć pieniądze na bieżącą działalność, budowę drużyny, zimowe przygotowania - dodał prezes.

Reklama

Klub przystąpił do rozgrywek z czterema ujemnymi punktami za niespełnienie wymogów licencyjnych. Kolejną karę sześciu punktów orzekła FIFA za zaległości wobec byłego piłkarza Vladimira Karalicia, ale się nie "uprawomocniła".

W styczniu 2010, kiedy Polonia grała w ekstraklasie, bośniacki napastnik strzelił gola w sparingu z Rozwojem Katowice (2:2), podpisał 2,5-letni kontrakt, poleciał z zespołem trenera Jurija Szatałowa na zgrupowanie do Turcji. Ale w ekstraklasie nigdy nie wystąpił, a po pół roku odszedł.

- Porozumieliśmy się z nim, więc myślę, że ta kara nam już nie grozi - ocenił Snochowski.

Polonia winna jest też pieniądze innemu byłemu piłkarzowi Vladimirovi Milenkoviciovi. Rozmowy z Serbem są w toku. Odjęcie kolejnych czterech punktów groziło za dług wobec menedżera zawodnika Jakuba Świerczoka, co też - według prezesa - zostało rozwiązane.

Spłata "piłkarskich" zaszłości jest dla klubu bardzo ważna w kontekście starań o licencję na kolejny sezon.

- Te zaległości "licencyjne" nie są zbyt wysokie. Mam nadzieję, że nasze starania zostaną zakończone pozytywnie i nic w ostatniej chwili nie +wyskoczy+. A utrzymać się w lidze po prostu musimy - stwierdził Snochowski, który kieruje klubem od lipca 2016.

Bytomianie po 19 kolejkach mają na koncie 14 punktów.

- Mam co robić. Czasem sobie żartuję, że ludzie z innych klubów narzekający na nadmiar zajęć mogliby do nas przychodzić na takie dwutygodniowe staże, żeby sobie porównać - stwierdził prezes.

Piłkarze założonej w 1920 roku Polonii dwa razy świętowali mistrzostwo Polski (1954 i 1962). W 1965 roku bytomianie najpierw zdobyli Puchar Karla Rappana (potem przekształcony w rozgrywki Intertoto), a potem w Nowym Jorku wywalczyli Puchar Ameryki.

Po raz ostatni Polonia awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej wiosną 2007. Kiedy walczyła o awans, miała najpierw problemy z zaległościami wobec piłkarzy, potem ze stadionem. Ostatecznie bytomianie korzystali z gościny Ruchu Chorzów. Poloniści sezon 2007/08 zakończyli na 13. miejscu, a potem dwukrotnie finiszowali na pozycji siódmej. Polonia w maju 2011 po czterech sezonach gry w ekstraklasie spadła do pierwszej ligi.

Piłkarska Polonia jest obecnie spółką, w której ok. 25 proc. udziałów ma samorząd Bytomia.

Piotr Girczys

Reklama