Reklama

Reklama

Piłkarska LM kobiet. Trener kadry: Remis Górnika z PSG byłby sensacją

"Remis Górnika Łęczna z Paris Saint-Germain byłby sensacją, szansy na wyeliminowanie tego rywala nie widzę" - powiedział trener piłkarskiej reprezentacji Polski kobiet Miłosz Stępiński przed meczami tych drużyn w 1/16 finału Ligi Mistrzyń.

Pierwsze spotkanie w Łęcznej zostanie rozegrane w czwartek, rewanż 16 grudnia w stolicy Francji. 

Zdaniem selekcjonera kadry mniejsza różnica między rywalami byłaby w przypadku starcia męskich zespołów Legii Warszawa i PSG.

"Legia miałaby łatwiej. Górnik zagra z ekipą z absolutnego topu. Poza tym różnice w kobiecym futbolu między drużynami bardzo dobrymi, dobrymi, przeciętnymi i słabymi są dużo większe, niż między klubami męskimi. Piłkarze nadrabiają fizycznością, dynamiką, zgraniem, dlatego zadanie stojące przed łęczniankami jest jeszcze trudniejsze" - ocenił trener.

Reklama

Podkreślił, że we francuskim klubie akcenty są rozłożone po równo między sekcję męską i żeńską.

"To nie tylko czołowy zespół Francji, ale i Europy. Ściągają do niego zawodniczki z całego świata. Dlatego na wyeliminowanie nie ma szans. Tym bardziej, że to jest dwumecz" - zaznaczył Stępiński.

Przypomniał, że latem na zgrupowanie do Opalenicy przyjechał inny czołowy francuski zespół Olympique Lyon, który rozegrał trzy towarzyskie mecze z Czarnymi Sosnowiec (4-1), Medykiem Konin (5-0) i Górnikiem (9-0).

"Oglądałem te spotkania, różnica poziomu była ogromna, pozostawała tylko kwestia wysokości wygranej zespołu z Lyonu. A w lidze niedawno PSG pokonał Olympique 1-0" - zauważył selekcjoner.

Dwukrotnie na Olympique w 1/16 finału LM trafił Medyk. W 2015 Francuzki wygrały 6-0 i 3-0, dwa lata później 5-0 i 9-0. Z konińskiego klubu do PSG przeniosła się 2018 roku lewa obrończyni Paulina Dudek.

"Na możliwość meczu z takim rywalem czeka się latami. Chodzi o to, by postarać się zagrać najlepiej jak można, bez bojaźni, z chłodną głową, zdobyć doświadczenie, pozostawić dobre wrażenie, utrudniać życie rywalkom. Może uda się zagrać kilka fajnych akcji, coś strzelić. Już remis byłby sensacją na skalę światową. Trzeba się cieszyć dwumeczem, a wynikiem nie martwić" - powiedział trener.

Zaznaczył, że w konfrontacji z renomowanym rywalem warto się pokazać z dobrej strony również pod kątem ewentualnego zagranicznego transferu, czego przykładem jest właśnie kariera Pauliny Dudek.

"Warto dla klubu i dla siebie zagrać w takim spotkaniu na przysłowiowe 120 procent" - stwierdził.

Podkreślił, że życzy zawodniczkom Górnika, aby wypadły w konfrontacji z PSG jak najlepiej.

"Reprezentację w lutym czeka podobny mecz z Hiszpankami w eliminacjach mistrzostw Europy, choć myślę, że różnica między drużynami narodowymi jest w tym przypadku mniejsza" - ocenił.

Przez siedem sezonów w PSG grała bramkarka Katarzyna Kiedrzynek, która do Paryża trafiła z Górnika Łęczna. W paryskim barwach kapitan reprezentacji Polski dwukrotnie grała w finale Ligi Mistrzyń - w 2015 i 2017 roku. Latem przeniosła się do niemieckiego VfL Wolfsburg.

Zespół z Lubelszczyzny w pierwszej rundzie kwalifikacji LM pokonał u siebie chorwacki ZNK Split 4-1, a w drugiej - również na własnym stadionie - wygrał z cypryjskim Apollonem LFC Limassol 2-1. W eliminacjach o awansie decydowały pojedyncze mecze.

W pierwszej rundzie kwalifikacji grało 40 zespołów. Zwycięzcy meczów awansowali do drugiej fazy, wyłaniającej 10 drużyn, które dołączyły do 22 rozstawionych ekip.

Finał LM odbędzie się 16 maja 2021 roku w Goeteborgu. Tytułu broni Olympique Lyon.

Autor: Piotr Girczys

gir/ cegl/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje