Reklama

Reklama

Piłkarska Hiszpania pożegnała trenera Luisa Aragonesa

Zawodnicy, trenerzy i przedstawiciele hiszpańskiego futbolu pożegnali w niedzielę zmarłego dzień wcześniej Luisa Aragonesa. Szkoleniowiec doprowadził "La Roję" do mistrzostwa Europy w 2008 roku. Na pogrzebie zjawiło się wielu jego byłych podopiecznych.

W uroczystości uczestniczyli m.in. piłkarze Barcelony Xavi Hernandez, Cesc Fabregas, Carles Puyol i Andres Iniesta, którzy mieli swój udział w triumfie przed sześcioma laty.

Reklama

Pojawił się także były reprezentant Jugosławii Predrag Mijatović, który był podopiecznym Aragonesa w Valencii w latach 90. poprzedniego stulecia.

Nie zabrakło również prezesów najważniejszych hiszpańskich klubów: Florentino Pereza (Real Madryt), Enrique Cerezo (Atletico Madryt), Amadeo Salvo (Valencia), Jose Castro (Sevilla) i Angela Torresa (Getafe). Hołd zmarłemu oddali też inni byli piłkarze, m.in. Andoni Zubizarreta, Bernd Schuster i Fernando Hierro.

- To był człowiek, przy którym trudno było okazywać uczucia. Na serdeczność odpowiadał warknięciami, tak po prostu się odpłacał. Jednak każdy z nas będzie miał w sercu inny obraz Luisa Aragonesa - musimy tylko pamiętać, aby nie zapomnieć o nim i jego naukach - powiedział podczas ceremonii Zubizarreta, obecnie dyrektor sportowy Barcelony.

Wiele wybitnych postaci futbolu nie mogło uczestniczyć w pogrzebie, m.in. przebywający obecnie w Dausze Raul Gonzalez, który zakończył karierę reprezentacyjną w czasie, gdy jej selekcjonerem był Aragones.

- To był niezwykły trener. Przeszedł do historii jako punkt odniesienia dla całego piłkarskiego świata - napisał 36-letni dziś napastnik katarskiego Al-Sadd.

Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF) zamierza oddać "Mędrcowi z Hortalezy" szczególny hołd 3 marca, gdy "La Roja" zagra towarzysko z Włochami. Po raz pierwszy w historii reprezentacji piłkarze mają wybiec na boisko w czarnych strojach.

Włochy to szczególny rywal dla Aragonesa. Na Euro 2008 ekipy spotkały się w ćwierćfinale; Hiszpanie wygrali po rzutach karnych, awansując do przedostatniej fazy turnieju po raz pierwszy od 1964 roku.

"Ubrana na czarno Hiszpania odda cześć trenerowi, który dźwignął ją z otchłani i wyprowadził na szczyt" - napisano w sportowym dzienniku "Marca". Gazeta stworzyła specjalną nagrodę imienia zmarłego szkoleniowca. Będzie ona wręczana co roku najwartościowszemu piłkarzowi kadry narodowej.

Aragones prowadził Hiszpanię w latach 2004-08. Jeśli chodzi o kluby, związany był przede wszystkim z Atletico Madryt. Najpierw był jego piłkarzem (1964-74), a następnie z przerwami przez ponad 10 lat trenerem. Zdobył z zespołem mistrzostwo kraju (1977) i trzykrotnie Puchar Króla (1976, 1985 i 1992).

W 1974 roku Atletico pod jego wodzą wystąpiło w finale Pucharu Europy, w którym przegrało z Bayernem Monachium 0:4.

Aragones nie pracował od 2009 roku, kiedy został zwolniony z Fenerbahce Stambuł.

Dowiedz się więcej na temat: Luis Aragones | reprezentacja Hiszpanii | La Roja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje