Reklama

Reklama

Piłkarska Europa nie boi się młodych

Tak jak budowę każdego domu rozpoczyna się od fundamentów, tak każda obecnie licząca się piłkarska reprezentacja w Europie budowana jest na bazie młodych, zdolnych i utalentowanych zawodników.

Przykładów nie trzeba daleko szukać, bowiem w środowych spotkaniach eliminacji Euro 2004 roku czołową rolę odgrywali młodzi piłkarze.

17-letni Wayne Rooney już w drugim kolejnym meczu zdobył ważną bramkę, a jego partnerem w ataku był 24-letni Michael Owen, który w reprezentacji Anglii strzelił w dotychczasowych występach 24 gole!

Dwa lata młodszy od Owena jest jego kolega klubowy z Liverpoolu, Milan Baros. 22-letni Czech doprowadził wczoraj w Pradze swoich fanów do ekstazy, kiedy w ostatniej minucie meczu z Holandią ograł z łatwością Van der Saara i spokojnie przerzucił piłkę nad rozpaczliwie interweniującym obrońcą "pomarańczowych". Efektem było zwycięstwo naszych południowych sąsiadów 3:1, którzy bez porażki w swojej silnej grupie (grały tam jeszcze Austria i Białoruś) zapewnili sobie wyjazd na imprezę w Portugalii. Głównym rozgrywającym czeskiej reprezentacji jest niespełna 23-letni Tomas Rosicky. O pomocnika Borussi Dortmund z całą pewnością niebawem będą bić się najlepsze kluby z Włoch, Anglii i Hiszpanii.

Reklama

Po 26-lat ma trójka Raul, Henry i Trezeguet. Reprezentacyjne i klubowe dokonania tych piłkarzy porażają rywali, ale ci wybitni piłkarze zaczynali swoje wielkie kariery już jako nastolatkowie. Od lat trenerzy we Francji i Hiszpanii nie boją się korzystać z młodych zawodników i ci z reguły nie zawodzą. Pojawiają się nowe nazwiska i wszyscy zgodnie przyznają, że będą to kolejne wielkie gwiazdy. Phillipe Mexes (21), Djilbril Cisse (22), Sidney Govou (23) to już piłkarze wielkiego formatu, a w kolejce po koszulkę trójkolorowych czekają całe zastępy utalentowanych rówieśników. Trener Jaques Santini może więc spać spokojnie, bo materiału na drużynę walczącą o najwyższe cele nigdy mu nie zabraknie.

Podobnie sytuacja ma się w Hiszpanii gdzie obecnie trzon zespołu tworzą z powodzeniem pomocnicy Joaquin (Betis, 22), Vicente (Valencia, 22), Xabi Alonso (Sociedad, 22) i Fernando Torres (Atletico, 19). Kadrę Inaki Saeza cementują wspomniany Raul (26) oarz Puyol (25), Salgado (28) i jeśli tylko dopisuje zdrowie Helguera (28).

Jak to się wszystko ma do polskiej reprezentacji? Prześwietliliśmy zaledwie cztery czołowe narodowe europejskie drużyny i widać jak na dłoni, jaka przepaść nas od nich dzieli, a przecież takich przykładów znalazłoby się jeszcze kilka!

Czego wobec tego brakuje polskim piłkarzom?

Po pierwsze, bazy treningowej w klubach. W zasadzie tylko Wisła Kraków, Amica i Groclin pozują na miarę profesjonalnych i poukładanych zespołów.

Po drugie trenerów. Tym wyraźnie brakuje odwagi by zaryzykować i korzystać z usług tych młodych i zdolnych. Tłumaczenie tego wszystkiego dobrymi wynikami i ewentualnymi szansami naszej młodzieżówki na występ na mało prestiżowo piłkarskich Igrzyskach Olimpijskich wydają się trochę nie na miejscu.

Przed meczami z Łotwą i Szwecją Paweł Janas wiedział, że będzie miał problem z obsadą prawej pomocy. Zamiast dać szansę młodemu Łukaszowi Madejowi, postawił na środkowego obrońcę Mariusza Lewandowskiego. W meczu z Węgrami nie będzie mógł zagrać Hajto, kto więc zastąpi go w środku obrony? Czy Janas sięgnie po Stasiaka, który jest podporą defensywy młodzieżówki? Pewnie nie, bo trener stwierdzi, że jest za młody...

W kadrze trenera Klejdinsta jest jeszcze klilku młodych piłkarzy (Mila, Ślusarski, Kowalczyk), którzy na pewno nie byliby gorsi od podstarzałych Tomasza Hajty i Michała Żewłakowa.

Po trzecie i to jest chyba najsmutniejsze piłkarzy, którym oprócz umiejętności, brakuje jeszcze sportowej złości i zaangażowania w grę narodowego zespołu. Polakom trudność sprawiał podstawowy element piłkarskiego rzemiosła jakim jest po prostu bieganie. Mecz ze Szwecją pokazał raz jeszcze, że musimy najpierw zająć się fundamentami, a dopiero później doskonalić to wypracowaliśmy. Przykłady Turcji, Grecji i oczywiście Czech pokazują jak wiele dobrego można zrobić w krótkim okresie czasu. Wystarczy tylko chcieć!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje